Reklama
Reklama

Jak biegać, żeby szybko zobaczyć efekty?

Jak biegać, żeby szybko zobaczyć efekty? fot. istock.com

Katarzyna Lemanowicz

05października2018

Jesień rozleniwia, wiem coś o tym…

Wiem też, że każda pora roku jest dobra, żeby zacząć czy kontynuować przygodę ze sportem. Moją miłością jest bieganie. To miłość trudna i wymagająca ale moim skromnym zdaniem dająca najlepsze efekty!

Tylko od czego zacząć przygodę z tym pięknym sportem, co zrobić, żeby bieganie było przyjemnością i przede wszystkim nie szkodziło zdrowiu?

PO PIERWSZE MUSISZ MIEĆ ENERGIĘ!

Bieganie to jedna z najbardziej angażujących aktywności, spala najwięcej kalorii w określonym czasie. Jeśli chcesz biegać potrzebujesz „paliwa”, konkretnej dawki energii z jedzenia. Im lepszej jakości jedzenie, tym lepszej jakości „paliwo”, a w konsekwencji większy komfort biegania i siły na trasie. Często zdarza się tak, że rozpoczynamy treningi po to, żeby schudnąć i… jakimś cudem zapominamy o jedzeniu. Dodatkowo większość ludzi zapomina i lekceważy procesy odżywiania przed, w trakcie i po treningu – bieganiu. Najlepiej zjeść lekkostrawny posiłek od 3 do 4 godzin przed planowaną porą biegania i następnie godzinę przed treningiem zjeść coś niewielkiego, jakąś zdrową przekąskę: na przykład garść makaronu razowego z sosem warzywnym, a po bieganiu napij się owocowego smoothie na bazie bananów, mleka roślinnego, oraz mrożonych truskawek.

ODPOWIEDNIE UBRANIE

A konkretnie buty. W tym modelu zakochałam się od pierwszego wejrzenia, dosłownie. Dzisiaj nie wyobrażam sobie biegania w innych butach. Reebok FLOATRIDE Run Flexweave są lekkie, świetnie amortyzują, są bardzo wytrzymałe a ich kolor jest po prostu obłędny i przyciągający uwagę. Ten model łączy technologię pianki FLOATRIDE z innowacyjną cholewką Flexweave. Co to daje? Z jednej strony but jest przewiewny i elastyczny, a jednocześnie wytrzymały i odporny na uszkodzenia, dodatkowo stabilizuje stopy. Reebok FLOATRIDE idealnie pochłaniają wstrząsy i dają poczucie lekkości.


fot. Materiały prasowe Reebok

ROZGRZEWKA TO PODSTAWA

Dzięki niej, przygotowujesz się do wysiłku i sprawisz, że twoje ciało przełączy się na efektywny tryb funkcjonowania - mięśnie staną się silniejsze i bardziej wytrzymałe, stawy naoliwione, a płuca bardziej wydolne. 

PIERWSZE MINUTY TRENINGU SĄ KLUCZOWE

Jeśli zaczniemy zbyt intensywnie, to mamy pewność, że trening nie będzie dla nas dziką radością. Obserwuj swój organizm, kiedy tak naprawdę się rozkręca. Dzięki temu dowiesz się kiedy poczujesz realną przyjemność z biegu, kiedy twój oddech staje się miarowy, a całe ciało idealnie ze sobą współgra. Każdy trening zaczynaj od marszu – około 5 minut. To rewelacyjne uzupełnienie rozgrzewki. Po tych kilku minutach biegnij w tempie zdecydowanie niższym niż zakładane (jeśli cokolwiek zakładamy). Przykładowo jeśli twoją komfortową prędkością jest bieg na poziomie 7 minut na kilometr, to biegnij przez pierwsze 10 minut w tempie 8-9 minut na kilometr. Tempo niższe o 1-2 minuty od naszego zwyczajowego, komfortowego tempa, pozwoli nam na bardzo przyjemne rozpoczęcie treningu.  

USPOKÓJ ORGANIZM PO TRENINGU

Dzięki schłodzeniu Twój organizm stopniowo powraca do stanu spoczynku i nie jest narażony na szok spowodowany gwałtownym przejściem od intensywnego wysiłku do niemal zerowej aktywności. Schłodzenie po biegu wygląda podobnie jak rozgrzewka. Najpierw kilka minut truchtu lub szybkiego marszu a następnie niewielka porcja ćwiczeń rozciągających. Przykładem schodzenia jest np. zwolnienie tempa biegu w trakcie ostatnich minut biegu połączone z przejściem do spokojnego marszu i wyregulowania oddechu. 

NIE ZAPOMNIJ O ROZCIĄGANIU

Regularne rozciąganie jest najlepszym i najprostszym sposobem na zmniejszenie ryzyka kontuzji. Trzeba też pamiętać, że tylko bardzo poprawne technicznie rozciąganie jest efektywne (a np. najprostsze ćwiczenie na mięsień czworogłowy uda, tzw. „bocian”, jest często źle wykonywane). Stretching ma też swoją metodykę, o której nie należy zapominać. Podstawowe zalecenia to:

  • rozciąganie tylko rozgrzanego mięśnia,
  • 2-3 krotne powtórzenie cyklu: naciąganie do granicy bólu, przytrzymywanie w tej pozycji ok. 15-20 sekund i pogłębianie naciągnięcia do granicy bólu,
  • rozpoczynanie od mięśni pośladkowych i „schodzenie” w dół – przez mięśnie grupy kulszowo-goleniowej i przywodziciele, mięsień biodrowo-lędźwiowy, czworogłowy i trójgłowy łydki wraz ze ścięgnem Achillesa itp.
  • rozciąganie mięśni pleców, zwłaszcza części lędźwiowej,
  • zachęcam, byście rozciągali się po każdym starcie i treningu co najmniej 5-7 minut, a raz w tygodniu robili sobie sesję 30-45 minutową. Już ta dawka wystarczy, by biegać zdrowiej i ładniej.

Biegaj dla przyjemności i zdrowia! To najlepsze co możesz dać swojemu ciału. 

 

Reklama
Reklama

Polecamy również

Skomentuj
Reklama
Reklama
Reklama

Najpopularniejsze

Reklama