Reklama
Reklama

Skąd się bierze ból po treningu?

Skąd się bierze ból po treningu? fot. istock.com

Katarzyna Lemanowicz

10listopada2018

Czyli o zakwasach słów kilka…

POWRÓT DO TRENINGÓW

Wielkimi krokami zbliża się kolejny… poniedziałek i zaplanowane (po raz kolejny zmiany) – wypadałoby wprowadzić je w końcu w życie. Ale doskonale też zdajesz sobie sprawę, że po dłuższym czasie bardzo ograniczonej aktywności fizycznej nie będzie lekko. Przyznaj się nam, jaki trening zaplanowałaś: siłownia, fitness, bieganie, a może basen? Jedno jest pewne, po treningu wrócisz do domu bardzo zadowolona, zapewne weźmiesz prysznic, zjesz lekkostrawną kolację i położysz się spać, zapominając co będzie się działo następnego dnia rano, od pierwszego momentu, kiedy otworzysz oczy.

Zapewne odczujesz mocniej niż zazwyczaj przyciąganie łóżka. Wczorajszy wieczorny trening porządnie dał ci w kość i ewidentnie czujesz się jeszcze zmęczony. Musisz jednak wstać i udać się do pracy, ale… tutaj zaczynają się pierwsze problemy. Mocno bolą cię ręce, klatka piersiowa oraz nogi. Zakwasy! Zbyt długa przerwa w wysiłku fizycznym, przynosi teraz swoje skutki.

NO DOBRZE, W TAKIM RAZIE CZYM SPOWODOWANY JEST BÓL?

Opisana powyżej, hipotetyczna sytuacja może przydarzyć się każdej osobie, która po długiej przerwie postanowiła wrócić do sportu lub wykonała bardzo intensywny trening (angażujący mięśnie, które dawno nie były aktywne podczas wysiłku fizycznego). Skąd się biorą dolegliwości bólowe w kontekście aktywności fizycznej?

Popularne tzw. zakwasy, to w medycznym języku zespół opóźnionego bólu mięśniowego, który najczęściej pojawia się 1-2 dni po intensywnym wysiłku fizycznym. Według obiegowych opinii za ból, miał odpowiadać odkładający się w mięśniach kwas mlekowy. Najnowsze badania wykazały jednak, że zostaje on usunięty z mięśni już kilka godzin po wysiłku. Gdzie zatem tkwi źródło dolegliwości bólowych po aktywności fizycznej? Odpowiedzi należy szukać w mikrouszkodzeniach mięśni, które pojawiają się w wyniku odbytego treningu – zdradził nam Mateusz Dul, fizjoterapeuta z Centrum Medycznego Damiana. Długa przerwa w uprawianiu sportu powoduje bowiem, że nasze mięśnie nie są przyzwyczajone do pracy, dlatego ich włókna łatwiej ulegają uszkodzeniom. Podobnie dzieje się w przypadku, gdy nasz trening będzie intensywniejszy niż te, które dotychczas były przez nas przeprowadzane. Wówczas, mięśnie wykonują pracę „ponad swoje siły”, podobnie jak w pierwszym opisywanym przypadku, ulegając mikrouszkodzeniom i powodując ból – dodaje.

JAK RADZIĆ SOBIE Z ZAKWASAMI?

Zakwasy zdecydowanie rzadziej i mniej intensywnie występują u osób, które regularnie uprawiają sport i racjonalnie dostosowują wysiłek fizyczny do aktualnych możliwości własnego organizmu. Nie jest to jednak regułą – często nasz organizm może być po prostu przemęczony, mięśnie niezregenerowane (np. po ostatnim treningu) i wówczas będą mniej elastyczne oraz bardziej podatne na mikrouszkodzenia. Zminimalizowanie ryzyka wystąpienia zakwasów jest możliwe, jednak należy wprowadzić w nasze sportowe życie kilka istotnych elementów:

  • Dobra rozgrzewka – nie zapominaj o odpowiednim „rozgrzaniu” twojego organizmu przed wysiłkiem fizycznym. Dzięki temu poprawisz jego elastyczność i zmniejszysz podatność na mikrouszkodzenia, które są przyczyną zakwasów. Rozgrzewka powinna być wprowadzeniem i przygotowaniem do właściwego wysiłku – warto, aby w ten sposób „uaktywnić” wszystkie partie mięśni, szczególną uwagę zwracając na te, które będą narażone na przeciążenia podczas właściwego treningu (np. stawy skokowe i kolanowe przed bieganiem).
  • Stopniowe obciążenie – wyznacz sobie cele i konsekwentnie do nich podążaj. Pamiętaj jednak, że idealnej sylwetki czy doskonałej formy nie osiągniesz w krótkim czasie, dlatego powinieneś stopniowo zwiększać obciążenie i intensywność treningów. Pozwoli to poprawić odporność i siłę organizmu, który będzie przygotowywał się do kolejnych wyzwań. Zbyt duże obciążenie już na początku drogi sportowej, może doprowadzić nie tylko do zakwasów, ale także do groźnych kontuzji (deformacji stawów czy poważnych naderwań mięśni).
  • Systematyczny trening – doskonale znasz powiedzenie „trening czyni mistrza”. Organizm przystosowuje się do wysiłku nie tylko stopniowym zwiększaniem obciążeniem, ale przede wszystkim regularną pracą. Jednorazowy trening nie przyniesie ci poprawy formy czy kondycji, a okazyjna aktywność fizyczna będzie dla twojego organizmu „zaskoczeniem”, które może być przyczynkiem do powstawania zakwasów.
  • Odpoczynek – pamiętaj, że przeciążony organizm nigdy nie będzie w pełni efektywny. Odpoczynek, nie oznacza jednak całkowitej rezygnacji z wysiłku fizycznego. Jeżeli np. kilka razy w tygodniu korzystasz z siłowni, dni bez treningu warto wzbogacić np. porannym bieganiem lub rekreacyjną grą w siatkówkę z przyjaciółmi.

 

Reklama
Reklama

Polecamy również

Skomentuj
Reklama
Reklama
Reklama

Najpopularniejsze

Reklama