Reklama
Reklama

Czy to naprawdę był tylko sen? - WYZNANIA

Czy to naprawdę był tylko sen? - WYZNANIA fot. istock.com

Jest późne popołudnie, śpieszę się po pracy na dworzec – jadę w podróż służbową. Szczerze mówiąc nie mogę się doczekać

Kilka dni nad morzem. Owszem spotkania, szkolenia itp., ale mimo wszystko oddech od codzienności bardzo mi się przyda. Jestem szczęśliwą kobietą. Nie mogę narzekać na swoje życie. Mam fantastycznego narzeczonego, idealną pracę – serio kocham to co robię. Nie brakuje mi pieniędzy, z narzeczonym możemy pozwolić sobie naprawdę na wiele, podróże, zakupy, żyjemy bardzo swobodnie. Dlatego tak, śmiało mówię: jestem szczęściarą.

Ale… wracając do mojej podróży służbowej… Biegnę na dworzec i nagle staję jak wryta, spotykam Tomka! To mój były, choć może to zbyt wygórowane określenie. Z Tomkiem łączył mnie, niespotykany, nieziemski, fantastyczny seks.

Nic się nie zmienił, dalej jest niewiarygodnie przystojny, męski i to spojrzenie… W jednej sekundzie przypomniały mi się nasze schadzki, kiedy silną dłonią dotykał moich ud, kiedy jego penis wchodził we mnie… I choć od naszego ostatniego spotkania minęło… ponad 10 lat, na jego widok miękną mi kolana, czuję „motyle” w brzuchu i w głowie pojawia się jedna myśl – chcę cię tu i teraz!

Wiem, powiecie zaraz: hej, a co z  narzeczonym. No właśnie! Nigdy, przenigdy nie zrobiłabym mu krzywdy, nie dopuściłabym się zdrady, ale…

Tomek podchodzi do mnie i czule całuje w policzek, nasze dłonie dosłownie na sekundę spotykają się. Jak miło Cię widzieć, wyglądasz fantastycznie. Co u Ciebie słychać? – zadaje pytanie. A ja patrzę tylko w jego błękitne oczy. Wszystko świetnie, jadę właśnie do Sopotu, na weekend, wyjazd służbowy – odpowiadam. Ja też jadę do Sopotu – przyznaje Tomek.

To niemożliwe, i bardzo niebezpieczne – pomyślałam sobie. Choć nie widzieliśmy się już trochę, czuję do Tomka niesamowity sentyment! I nieraz myślałam sobie, że jak go spotkam to rzucę mu się na szyję. A teraz… Jest tuż przy mnie. Wsiadamy razem do pociągu i wiem, że nie zapomnę tego weekendu bardzo długo i będę miała ogromne wyrzuty sumienia.

Nawet nie wiem, kiedy mija nam podróż, rozmawiamy o tym co robimy, czym się zajmujemy, czy z kimś jesteśmy… Do teraz widzę to jego spojrzenie, bardzo dokładnie je pamiętam i wiem co oznacza. Rozglądam się po pociągu i okazuje się, że jesteśmy sami  w przedziale. Odwracam wzrok na Tomka, a on zupełnie bezczelnie, delikatnie, czule zaczyna mnie całować i szeptać do ucha: odkąd nasze drogi się rozeszły, nie mogę o Tobie zapomnieć. Oczywiście odwzajemniam jego pocałunek, nie mam dość i chcę więcej…

Wysiadamy z pociągu, wsiadamy do taksówki i jedziemy do jego hotelu. To co się działo w pokoju… Jest dokładnie tak jak 10 lat wcześniej. Czule, gorąco, namiętnie. Tomek jest cholernie dobry, najlepszy jeśli chodzi o seks! To jak we mnie wchodzi, jak się kochamy, mam wrażenie, że pasujemy do siebie jak dwa idealnie dobrane klocki, fragmenty układanki. Nasze ciała w jednym rytmie się poruszają, tak samo intensywnie, mocno. Nie wyszliśmy z pokoju przez cały weekend. Nie dotarłam na szkolenie. Tylko... co powiem mojemu narzeczonemu? Nie wiem, wyrzuty sumienia to jedyna część, która nie pozwala mi się cieszyć ze spotkania z Tomkiem w pełni…

Otwieram oczy i jestem w sypialni, w moim łóżku… Koło mnie leży Sebastian, mój narzeczony. Nie wierzę, jak to, co się stało… Okazuje się, że ta cała przygoda z Tomkiem to był tylko sen. Tak piękny, cudowny i cholernie realistyczny. I przez chwilę jedyna, kotłująca się myśl w mojej głowie: dlaczego to był sen, chcę tam wrócić, czuć Tomka każdym centymetrem mojego ciała!

Przyznam się wam, CosmoGirs do czegoś. Prawdą jest, że jestem w związku, mam narzeczonego, cudownego, jedynego w swoim rodzaju. Kocham go ponad moje życie. Ale… śnię o Tomku dość często. W snach kocham się z Tomkiem namiętnie, tak jak kiedyś. Czuję niedosyt, czuję, że gdzieś tam głęboko, kawałek mojego serca będzie zawsze należał do Tomka… Nie był moim pierwszym facetem, spotykaliśmy się niedługo, ale bardzo, bardzo intensywnie.

Nie wiem skąd te sny! Czy chciałabym się z Tomkiem spotkać, w realu? Bałabym się bardzo, że to o czym śnię, spełniłoby się, a nie chcę ranić mojego narzeczonego. Nie umiałabym żyć ze zdradą. Co zrobię, jak spotkam kiedyś Tomka przypadkiem? Nie wiem! Choć na samą myśl, kiedy piszę to moje Wyznanie czuję jak całe moje ciało bardzo pragnie Tomka.

Od redakcji

W zamian za waszą historię chcemy was nagrodzić. Mamy do rozdania 10 książek, które powstały pod naszym patronatem: KAMASUTRA 2.0 99 obłędnych sekspozycji. Wyślij swoją opowieść na maila: cosmo@cosmo.pl!

Reklama

Polecane wideo

Polecamy również

Skomentuj
Reklama
Reklama
Reklama

Najpopularniejsze

Reklama