Reklama
Reklama

Dlaczego „coś” ciągle blokuje twoje poczucie szczęścia?

Dlaczego „coś” ciągle blokuje twoje poczucie szczęścia? fot. istock.com
TAGI:

Katarzyna Lemanowicz

12lipca2019

Jak często się uśmiechasz? Czy wiesz co dokładnie sprawia ci radość

Jak często na ulicy spotykasz spacerujących, radosnych ludzi? Dość rzadko prawda? No właśnie! Coraz częściej przytłaczają nas obowiązki i coraz rzadziej jesteśmy w stanie czerpać przyjemność, radość z drobnostek. Teoretycznie nic w tym złego, praktycznie, ciągłe poczucie smutku to sygnał, że coś jest nie tak.

Dlaczego nie możesz być szczęśliwa?

Na samym początku warto zastanowić się, czy przypadkiem poczucie smutku nie trwa już zbyt długo i może to początek depresji? Jeśli tak, to natychmiast powinnaś sięgnąć po fachową pomoc. Oczywiście, każdej z nas zdarzają się dni, kiedy nie mamy ochoty na nic, a na naszych twarzach gości nieszczęście. To negatywne uczucie jest również potrzebne po to, by móc w pełni poznać siebie – żeby dowiedzieć się, co sprawia, że czujemy się źle, co nam przeszkadza, czego nie lubimy robić i z jakimi ludźmi nie chcemy przebywać.

Pierwszym krokiem w zmianie nastawienia jest zaprzestanie porównywania swojego życia do innych. Nie ma na świecie dwóch takich samych osób i nikt nie powinien działać według schematów przypisanych innym. Porównywanie się z innymi to swojego rodzaju akt przemocy wobec swojego „ja”. Nie osiągniesz szczęścia, jeśli nie nauczysz się cieszyć z tego co masz, co umiesz, kim jesteś i jeśli ciągle będziesz porównywać się do kogoś innego. Tu ważne jest również wypracowanie w sobie poczucia własnej wartości, pewności siebie. Zapamiętaj – jesteś wyjątkowa!

Kolejnym krokiem jest detoks od mediów społecznościowych. Opowiem wam pewną historię…: pamiętam dokładnie Święta Bożego Narodzenia sprzed 3 lat. Media bombardowały już od początku listopada pięknymi obrazkami: idealną rodziną, pięknymi dekoracjami, cudownie ubranymi kobietami, dziećmi. I tak w głowie stworzyłam sobie obraz Wigilii, którą z moimi córkami i mężem miałam spędzić w jego domu rodzinnym. Tak zakodowałam sobie idealny Instagramowy obraz Świąt, że kiedy przyszło co do czego to jedyne co czułam to totalne rozczarowanie. Stół nie był przystrojony tak jak na zdjęciach w social mediach, nie było tak wielkiej choinki i prezentów też jakoś mniej. Potrawy nie wyglądały tak perfekcyjnie. Na instagramowych zdjęciach nie było też zakatarzonych dzieci, i mamy z ogromnym bólem głowy marzącej jedynie o tym, by położyć się pod kołdrę. Ta moja realna Wigilia, skończyła się szybciej niż się zaczęła. Z gorączką, bólem gardła, katarem wracaliśmy do Warszawy, do lekarza. Antybiotyki i dwutygodniowe zwolnienie – tak zakończyły się te Święta. Ja popadłam w totalną otchłań nieszczęścia – przecież nie tak miało być. „Zaszyliśmy się” w domu, od kołdrami, zjedliśmy wszystkie słodycze i jedyne co pozostało z tego czasu to nadprogramowych kilka kilogramów.

I na co mi to było? No właśnie nie wiem – dlatego dobrze radzę – nie porównujcie się do innych, a już na pewno do wyidealizowanych zdjęć z Instagrama – które z rzeczywistością nie mają nic wspólnego.

fot. istock.com

Kolejnym krokiem w byciu szczęśliwą osobą, jest przyjaźń z naturą.

Spędzanie czasu na łonie natury relaksuje, zmniejsza stres, a przede wszystkim oczyszcza umysł z negatywnych myśli. Wybierz się z najbliższymi na spacer do lasu, wycieczkę rowerową do parku – wybierz takie miejsce, gdzie przeważającym kolorem jest zielony ;). Ten kolor uznawany jest za łagodzący napięcie i dający nadzieję.

Przestań wmawiać sobie: „będę szczęśliwa, gdy…”

Nie uzależniaj szczęścia od osiągnięcia jakiegoś celu, marzenia. Przecież dokładnie wiesz, że to co planujesz może się nigdy nie wydarzyć i czy to musi oznaczać, że nigdy nie będziesz szczęśliwa. Czerp radość z tu i teraz. A jeśli uda ci się spełnić choć jedno, małe marzenie ze swojej listy – świetnie!

Czyń dobro!

Brzmi górnolotnie, ale czy nie zauważyłaś, jak dobrze czujesz się, gdy komuś – przypadkowej osobie – udzielisz pomocy? Czy nie jest przyjemnie, kiedy spotkaną na ulicy osobę obdarzysz uśmiechem, a ona odwzajemni się tym samym? No właśnie. Czynienie dobra, uprzejmości prowadzi do produkcji hormonów – oksytocyny i dopaminy – wywołuje euforię – co w konsekwencji prowadzi do pojawienia się uśmiechu na twojej twarzy i wszechogarniającego szczęścia.

To jak, zaczynasz pracować na swoje szczęście?

l
Reklama

Polecane wideo

Polecamy również

Skomentuj
Reklama
Reklama
Reklama

Najpopularniejsze

Reklama