Reklama
Reklama

Dlaczego mówienie przepraszam przychodzi nam z trudem?

Dlaczego mówienie przepraszam przychodzi nam z trudem? fot. istock.com

Czy wiesz, że mówimy przepraszam przynajmniej osiem razy dziennie?

Kiedy ostatni raz powiedziałaś „sorry”? Pewnie przed chwilą. Według statystyk – przepraszamy średnio osiem razy dziennie. Kobiety dwa razy częściej niż mężczyźni. Przepraszamy właściwie za wszystko. Za to, że nie mamy czasu dzisiaj wieczorem. Za to, że tak późno odpisujemy na SMS-a. Przepraszamy nawet, gdy to ktoś inny na nas wpadnie na ulicy (nie udawaj, że nigdy ci się to nie zdarzyło). Ale mimo, że tak często prosimy o wybaczenie – mamy z tym problem. Jeśli zdarzy nam się kogoś zranić, zawieść, zawalić sprawę – przeprosiny od serca sprawiają nam ogromną trudność. To niedobrze. Cierpią na tym nasze przyjaźnie, nasz związek, a nawet, tak, kariera! Przez to, że jesteśmy przyklejone do elektronicznych gadżetów (z badań TNS Digital Life wynika, że przeciętny polski internauta spędza online 18 godzin i 25 minut tygodniowo) unikamy konfrontacji twarzą w twarz. Dużo łatwiej nam zagadnąć kogoś przez media społecznościowe niż osobiście. Dotyczy to także (a w wypadku niektórych – przede wszystkim) trudnych tematów. Wyobraź sobie taką sytuację: zapomniałaś o urodzinach przyjaciółki. Co wolisz? Błagać ją o wybaczenie via Facebook czy narazić się na widok jej wściekłej miny w realu? To samo, jeśli chodzi o zawalenie tematu w pracy.

 

O wiele prościej skomponować zgrabnego mejla i kliknąć „wyślij” niż wejść do gabinetu szefa. Japończycy zrobili nawet interes na naszej nieumiejętności powiedzenia „przepraszam”. Zakładają „apology agencies” – agencje, u których możesz zamówić przeprosiny. Pracownik takiej agencji udaje się do osoby, którą zawiodłaś, i błaga o litość. Dziwaczny pomysł? No, jasne. To głupie płacić obcemu człowiekowi, żeby powiedział „sorry” w twoim imieniu. A jednak – są takie sytuacje w życiu, że miałabyś ochotę to zrobić, prawda? Spójrz jednak na sprawę z drugiej strony. Twój chłopak „zapomniał”, że miał jechać z tobą do twoich rodziców na pierwszy, zapoznawczy obiad. Trzy dni później przysyła kogoś z agencji, kto w jego imieniu mówi: „Tak mi przykro, kochanie, wybacz”. Jak się z tym czujesz? Wybaczasz? Jasne, powiedzieć „przepraszam” nie jest łatwo, ale jeśli zależy nam na relacji, musimy się nauczyć to robić. Bo trudne, niekomfortowe rozmowy są niezbędne, jeśli chcemy konstruktywnie rozwiązywać konflikty, a konstruktywne rozwiązywanie konfliktów jest niezbędne, jeśli myślimy o relacji długoterminowo. Dotyczy to także relacji biznesowych. Badania pokazują, że większość klientów woli dostać od firmy przeprosiny niż rekompensatę finansową w razie niedotrzymania umowy. Dlatego… weź głęboki oddech i powiedz głośno „przepraszam”. Teraz. Taka próba generalna. Przyda się, gdy będziesz musiała kiedyś prosić o wybaczenie.

„SORRY” W 6 KROKACH

Nabroiłaś? Napraw.

#1 Powiedz „przepraszam” tylko, jeśli naprawdę jest ci przykro i chcesz naprawić błąd. Jeśli mówisz „sorry”, ale myślisz „to nie moja wina”, twój rozmówca to czuje i... czuje się jeszcze gorzej.

#2 Nie rób tego w biegu. Zaproś osobę, którą zawiodłaś, na kawę. Nie rób jej niespodzianki, podchodząc nagle do biurka i przepraszając. Jeśli spotkanie w realu nie jest opcją – wyślij mejla albo list. Ewentualnie zadzwoń, wtedy przynajmniej usłyszysz (choć nie zobaczysz), jak rozmówca reaguje na twoje przeprosiny.

#3 Nie odkładaj przeprosin, bo napięcie będzie narastać. Jeśli popełniłaś drobny błąd, od razu przeproś i oczyść atmosferę. Jeśli twój grzech jest poważny, daj sobie czas na przygotowanie przeprosin. „Sorry” nie załatwi sprawy, wyjaśnij, dlaczego zrobiłaś to, co zrobiłaś, i zgłoś gotowość zadośćuczynienia. Jeśli to poważna sprawa – zapisz sobie, co chcesz powiedzieć i przyjrzyj się temu. Albo poproś kogoś, komu ufasz, o radę.

#4 Przemawiaj też… ciałem. Jeśli druga osoba siedzi, nie stój nad nią, tylko też usiądź. Utrzymuj kontakt wzrokowy przez większą część konwersacji. Skoncentruj się na rozmowie, nie baw się piórem, itp.

#5 Nie wygłaszaj przemowy. To ma być rozmowa, nie twój wykład. Kiedy już się przyznasz do błędu, poczekaj na reakcję. Możesz też spytać, jak naprawić błąd.

#6 Nie dyskutuj. Zaakceptuj odpowiedź, nawet jeśli ci się nie spodoba. Gdy mocno kogoś dotkniesz, może nie być gotowy do natychmiastowego przebaczenia. I nie wymagaj tego. Daj drugiej osobie czas, by uporała się z emocjami.

l
Reklama

Polecane wideo

Polecamy również

Skomentuj
Reklama
Reklama
Reklama

Najpopularniejsze

Reklama