Reklama
Reklama

13 reguł randkowania (nowych reguł)

13 reguł randkowania (nowych reguł) fot. istock.com

Świeżych. Aktualnych. Trzymaj się ich, a bez problemu odnajdziesz się w randkowej dżungli i upolujesz najlepszego dla siebie faceta…

Co masz dzisiaj w planach? Skanujesz rynek singli, żeby znaleźć coś dla siebie? To dobrze. Bo choć życie solo jest całkiem OK, to życie w parze… też jest całkiem OK. Tylko trzeba najpierw znaleźć sobie kogoś do tej pary. Nie jest to superłatwe, bo w dzisiejszych czasach zasady randkowania trzeba uaktualniać równie często, jak wersje Firefoksa, ale skoro już podjęłaś decyzję, to ruszaj z tematem. I nie martw się. Ułatwiłyśmy ci zadanie. Zbadałyśmy rynek, sprawdziłyśmy najnowsze doniesienia naukowe, przeanalizowałyśmy statystyki i… tadam!… przedstawiamy 13 reguł, które obowiązują teraz.

Nowe zasady randkowania - poznaj je wszystkie

#1 DAĆ SZANSĘ MIĘCZAKOM: To jasne, że jeśli jesteś pewną siebie, atrakcyjną i inteligentną dziewczyną, szukasz kogoś, kto jak ty, mierzy wysoko. Partner, który rzucił studia, pracuje na zmywaku (i nie chce tego zmienić), a jego jedynym hobby jest gra w Minecrafta, nie wchodzi w grę, prawda? Chyba, że… wchodzi. W końcu, jak spędzi z tobą trochę czasu, jego ambicje wzrosną, a póki co... nastawi pranie, ugotuje obiad, pójdzie z psem na szczepienie. Naukowcy radzą, żebyś nie upierała się i nie szukała mężczyzny podobnie zorientowanego na sukces jak ty. Związek kobiety alfa z facetem alfa oznacza często walkę o władzę non stop. Psycholog z Nowego Jorku Sonya Rhodes napisała nawet na ten temat książkę: „Kobieta alfa szuka partnera”. Namawia w niej, byśmy z większą czułością spojrzały na mężczyzn beta. Większość z nas dzieli facetów na pewnych siebie, nieodpowiedzialnych i seksownych oraz na wrażliwych, godnych zaufania i nudnych w łóżku. Ale jest przecież mnóstwo kolesi, którzy są miksem tych dwóch typów. I takim powinnaś dać szansę. Może będziesz musiała zrezygnować z przejażdżek ścigaczem i seksu w kajdankach, ale... możesz za to liczyć na odpowiedź na twojego SMS-a i na to, że w przyszłości facet odbierze dziecko z przedszkola, gdy ty zasiedzisz się na zebraniu zarządu. A to też są jakieś plusy, prawda?

#2 SKANOWAĆ KRĄG PRZYJACIÓŁ: Pochylając się nad Tinderem albo szykując na polowanie w klubie, zdarza się nam przegapić superfaceta, którego znamy od wieków. Jasne, zachowaj czujność i gdy nieznajomy uśmiechnie się do ciebie w autobusie, odśmiechnij się, ale... rozejrzyj się też wśród znajomych. Kumpel z liceum, kolega z siłowni czy sąsiad może się okazać Panem Właściwym. W końcu, jeśli już jest w kręgu twoich znajomych, to coś was łączy: zainteresowania, osobowość, poglądy czy poczucie humoru. OK, ale jak sprawdzić, czy coś z tego może być? Zaproponuj spotkanie inne niż dotychczas. Nie, nie od razu randkę, ale może kino zamiast pubu, wycieczkę rowerową

#3 SURFOWAĆ BEZ WSTYDU: Prawie każdy singiel to robił (a przynajmniej próbował): szukał miłości na portalu randkowym. Mimo to niektóre z nas wciąż czują się z tym mało komfortowo. Zwłaszcza, jeśli jesteś atrakcyjną, pewną siebie, młodą kobietą, możesz uznać, że założenie sobie profilu na eDarling to porażka. Sonya Rhodes proponuje, żebyś nie zawracała sobie głowy takim negatywnym myśleniem. – Zamiast zastanawiać się, czy pisanie o sobie na platformie randkowej jest głupie czy nie, po prostu zrób to – radzi. Jeśli wierzysz, że zakładanie sobie profilu to obciach, odbierasz sobie pewność siebie, czyli jedną z cech najmocniej pożądanych na rynku singli. W pewnym sensie obśmiewasz też swojego ewentualnego przyszłego. A przecież on robi dokładnie to samo co ty: korzysta z zalet nowoczesnej techniki, żeby znaleźć ciebie.

#4 NIE CZEKAĆ NA ZAPROSZENIE: Epoka randek już się skończyła. Tak przynajmniej twierdzi Jessica Massa, autorka książki „The Gaggle: How the Guys You Know Will Help You Find the Love You Want”. Jeśli czekasz na to, aż mężczyzna oficjalnie zaprosi cię na randkę – możesz się nie doczekać i przegapić okazję na fajny związek. Flirt przy kasie w supermarkecie, na przystanku autobusowym czy w bibliotece może zakończyć się spotkaniem, którego nie trzeba zaraz nazywać randką. Bądź otwarta na możliwość poznania nowego mężczyzny zawsze i wszędzie. I na umówienie się z nim – zawsze i wszędzie. Co to w praktyce oznacza? Gdy w sobotę rano schodzisz do sklepu po jogurt, lepiej zostaw swoje spodnie do joggingu w szafie – włóż te dżinsy, które tak pięknie podkreślają twoją pupę. A wychodząc na spacer z psem, nałóż na policzki odrobinę różu. Nigdy nic nie wiadomo.

#5 NIE POMNIEJSZAĆ SWOICH ZALET: „Neutralizacja zachowań nietypowych dla płci” – tak naukowcy nazwali ten fenomen. Chodzi o to, że pewne siebie kobiety, które robią karierę, mają swoje zdanie na temat polityki, uprawiają ekstremalne sporty i/ lub zdobywają kolejne dyplomy, pomniejszają swoje zasługi, żeby mężczyźni nie przykleili im etykietki „niekobieca” albo, mniej elegancko, „babochłop”. Często więc po 10 godzinach pracy na odpowiedzialnym stanowisku, wkładają w domu fartuszek i pieką muffiny, nie mówiąc słowa o tym, że znów dostały premię. Sygnalizują w ten sposób partnerowi: „Wprawdzie mam więcej sukcesów w pracy niż ty, ale przede wszystkim jestem grzeczną panią domu”. Sonya Rhodes uważa, że to niedopuszczalne zachowanie. Ekspertka radzi, by nie umniejszać swoich zalet. – Mężczyzna, którego odstrasza twoja wysoka pensja i zamiast zamówić kolację na wynos, oczekuje, że po pracy ugotujesz mu obiad, po prostu nie jest dla ciebie – uważa Rhodes. I pewnie ma rację.

#6 NIE UTRUDNIAĆ: Znasz tę zasadę: po pierwszym spotkaniu nigdy nie odzywaj się do niego pierwsza, a gdy on się odezwie, pozwól mu zaczekać trzy dni aż oddzwonisz/odpiszesz? No to zapomnij o niej. Zdaniem Rhodes, wiele kobiet ma problem z tym, by okazać mężczyźnie, że im się podoba. I niechętnie mówią, że chciałyby spotykać się z nim częściej. Ale co się dzieje, kiedy obydwoje partnerów stosuje tę strategię? Nigdy nie uda im się przejść na następny poziom znajomości. Dlatego, jeśli czujesz, że on myśli i czuje podobnie jak ty, spokojnie wyjdź mu na przeciw. Mamy przecież 2015 rok. Inicjatywa nie zawsze musi należeć do mężczyzny. Odgrywanie trudnej do zdobycia nie kręci już w dzisiejszych czasach nikogo: ani facetów, ani kobiety.

#7 SEKS NA PIERWSZEJ RANDCE: Jeśli to zrobisz, facet dostanie to, czego chce i nie będzie chciał się umówić drugi raz? Fałsz. Jeżeli dobrze wam ze sobą i oboje macie na to ochotę – kochajcie się ze sobą, kiedy chcecie. Na pierwszej, na drugiej, na trzeciej randce… Argument „za” jest taki: im szybciej to zrobicie, tym szybciej się dowiecie, czy także w łóżku jest wam ze sobą OK i czy opłaca się inwestować swój czas i emocje na kolejne spotkania. No bo gdyby za trzy miesiące okazało się, że to jednak nie jest to… byłoby to dość frustrujące, prawda? Ankieta Time.Out.com, przeprowadzona wśród 11 tysięcy internautów z różnych krajów wykazała, że chcemy czekać na pierwszy seks średnio... 3,53 randki.

#8 POKŁÓCIĆ SIĘ Z NIM JAK NAJSZYBCIEJ: Zwłaszcza, jeśli należysz do niezależnych i pewnych siebie kobiet alfa. – Z takimi kobietami niełatwo jest się konfliktować, bo są one przyzwyczajone do tego, że same znajdują rozwiązanie – uważa Sonya Rhodes. – W relacji to może być problem. Typ alfa często tak długo obstaje przy swoim, aż zniecierpliwiony facet w końcu się podda. Na dłuższą metę, taki sposób rozwiązywania problemów w związku nie działa, dlatego, zdaniem ekspertki, lepiej od razu sprawdzić, czy potrafi cie rozwiązywać konflikty. Albo przynajmniej – czy potrafi cie konstruktywnie dyskutować, gdy macie odmienne opinie na jakiś temat.

#9 NIE OBNIŻAĆ POPRZECZKI: Jeśli od dawna jesteś singielką, na pewno nieraz słyszałaś, że za dużo wymagasz od facetów, że szukasz księcia z bajki i że powinnaś nieco zmniejszyć swoje oczekiwania. Nie rób tego w żadnym wypadku! Jeśli rzeczywiście obniżysz swoje standardy, prawdopodobnie wpakujesz się w związek, w którym non stop będzie się coś psuć. Nie możesz stworzyć udanej relacji z kimś… sorry za wyrażenie... wybrakowanym. Tak jak nie możesz przygotować smacznej kolacji ze składników, które są nienajlepszej jakości. Dlatego, jeśli zauważysz, że facet jednak nie spełnia twoich wymagań, nie umawiaj się na kolejne spotkanie tylko dlatego że jest miły. Szkoda waszego czasu.

#10 SŁUCHAĆ INTUICJI: Im dłużej jesteś singielką, tym większy masz pewnie krąg znajomych. Dziewczyny z jogi, z którymi po zajęciach idziesz na smoothie. Sąsiedzi, którzy wpadają co piątek na TV do ciebie. Przyjaciółki ze szkoły hiszpańskiego, kumple z pracy, barista z pobliskiej kawiarni… No trudno, żeby im wszystkim podobał się twój nowy facet! Lepiej zaakceptuj fakt, że tak nie będzie. I że to nie szkodzi, bo to ty będziesz z nim głównie spędzać czas, nie oni. A jeśli potrzebujesz błogosławieństwa ich wszystkich, żeby umówić się z mężczyzną, to… chyba ten związek nie ma przyszłości.

#11 RANDKOWAĆ NON STOP: Smartfon sprawił, że jesteś non stop dostępna. Zarówno w pracy jak i prywatnie. Dla większości osób to jasne i większość osób oczekuje, że ich wiadomość zostanie odczytana od razu i od razu na nią odpowiesz. Ktoś zaczepia cię na stronie randkowej, a ty reagujesz dopiero po czterech dniach? W większości wypadków – to już jest za późno. Mężczyzna w tym czasie dochodzi do wniosku, że nie jesteś zainteresowana i kontaktuje się z innymi kobietami, których profile mu pasują. A co ty byś sobie pomyślała, gdybyś musiała cały dzień czekać na odpowiedź na SMS-a wysłanego o ósmej rano? No właśnie.

#12 PRZESTAWIĆ SWÓJ ZEGAR BIOLOGICZNY: Jesteś już po trzydziestce i zaczynasz panikować? To nie jest to dobra atmosfera do zawierania nowych znajomości. Zapomnij o swoim wieku. – Kobiety, które przysłuchują się zbyt intensywnie swojemu zegarowi biologicznemu, często nieświadomie odstraszają potencjalnych partnerów – uważa Sonya Rhodes. – Na każdej randce przystawiają facetowi pistolet do piersi, żądając deklaracji. Oczywiście nie robią tego dosłownie, ale… prawie. Dlatego lepiej się wyluzuj. Przypomnij sobie, że medycyna poszła naprzód i mnóstwo kobiet 40+ rodzi dzieci. Zastanów się, czy adopcja w razie czego nie wchodzi w grę. Pamiętaj, że in vitro też jest jakąś opcją... Na pewno nie warto rzucać się na pierwszego z brzegu faceta (i olewać regułę nr 9), tylko dlatego, że na twoim torcie pojawiła się kolejna świeczka.

#13 NIE OGRANICZAĆ SIĘ: Dopóki nie zdecydujesz się na jednego mężczyznę (i on nie zdecyduje się na ciebie), masz prawo umawiać się też z innymi i bez wyrzutów sumienia rozglądać się po rynku singli. Multi-dating to normalka, a nawet trend. Na portalu randkowym przecież nie sposób ograniczyć się do jednego kontaktu, prawda? Ale pamiętaj, że faceci, z którymi flirtujesz, też mają pozwolenie na multi-dating. Dlatego, jeśli wydaje ci się, że natknęłaś się na Tego Jedynego, jak najszybciej ustalcie reguły gry. Wolno wam flirtować z innymi czy od teraz monogamia? Dobrze, żeby wyjaśnić sobie tę kwestię ASAP...

l
Reklama

Polecane wideo

Polecamy również

Skomentuj
Reklama
Reklama
Reklama

Najpopularniejsze

Reklama