Reklama
Reklama

Jak wziąć się w garść w pracy, gdy masz kryzys?

Jak wziąć się w garść w pracy, gdy masz kryzys? fot. istock.com

Dramat w związku, śmierć ukochanego teriera, choroba mamy... W życiu zdarzają się różne katastrofy, a do pracy i tak musisz chodzić. Płakanie nad klawiaturą jest mało profesjonalne (i klawiatura może się zepsuć).

Podpowiadamy kilka prostych rozwiązań...:

Weź urlop na żądanie

37-letnia Joanna właśnie zakończyła ośmioletni związek. A kilka dni później miała zacząć pracę w nowej firmie i po raz pierwszy w życiu – kierować zespołem. – Pierwszy miesiąc udawałam – mówi. Jej współpracownicy zorientowali się, co jest grane, kiedy jej eks przysłał kwiaty do biura, a ona wyrzuciła je do kosza. – Powinnam była wziąć wolne – przyznaje Joanna teraz. – Po to są w końcu urlopy na żądanie. Dzwonisz rano i prosisz o dzień wolnego. Nie musisz podawać powodu, a pracodawca nie może ci odmówić. Wolno ci tak zrobić cztery razy w roku, pod warunkiem, że w ogóle przysługuje ci urlop. O wiele lepiej zostać w domu, czy spędzić ten dzień w spa, na basenie, na spacerze, z przyjaciółką, w kinie na dobrej komedii... niż rozkleić się w sytuacji, w której powinnaś zachować się jak profesjonalistka.

Cokolwiek by się działo, nie płacz

Nawet Oprah Winfrey, która żyje z tego, że doprowadza ludzi do łez, uważa, że płakanie w pracy jest niedopuszczalne. Niestety, czasami łzy płyną same. 36-letnia Renata, która pracuje w agencji fotograficznej, wybuchnęła płaczem, kiedy zadzwonił do niej lekarz z informacją, że ma złe wyniki badań i prawdopodobnie nie utrzyma ciąży. – Tę bolesną wiadomość otrzymałam, gdy byłam wśród ludzi – zwierza się. Jeśli wiesz, że nie powstrzymasz łez, wyjdź na chwilę z pokoju, a może w ogóle z firmy. Nie tłumacz się. Powiedz: „Przepraszam, potrzebuję kilku chwil, ale zaraz dojdę do siebie”.

Szukaj opcji

Kiedy ukochany pitbull Alicji wpadł pod samochód, dziewczyna bała się zadzwonić do salonu fryzjerskiego, w którym pracowała. – Denerwowałam się, bo nie wiedziałam, jak zareaguje menedżer – opowiada. – Zaproponowałam, że w następnym tygodniu wezmę zastępstwa za koleżankę. Kiedy masz kryzys, dobrze, żebyś miała też plan. Powiedz, że będziesz pracować z domu albo że jesteś na telefonie i mejlu, albo że weźmiesz dyżur następnego dnia. Okaż pewność siebie i optymizm, to twój szef też nie będzie dramatyzował.

Omijaj pułapki

Nie zaglądaj do prywatnej poczty ani mediów społecznościowych w pracy. Zdjęcia eks mogą wytrącić cię z równowagi.

Nie zwierzaj się (za bardzo)

Co innego poskarżyć się koleżance na trudnego klienta, a co innego na... męża, który zdradził. Tego drugiego nie rób. A jeśli ona cię zagadnie, powiedz: „Mam trudny okres w życiu. Dzięki, że pytasz”. I tyle.

Oszukaj swój mózg

Kiedy masz gonitwę myśli, otwórz usta. Twój mózg „zmieni temat”. Albo spryskaj twarz zimną wodą. Albo uśmiechnij się.

Włącz autopilota

Wieczorem spisz listę zadań na następny dzień. Skup się na nich, gdy poczujesz w pracy, że sytuacja cię przerasta. Joanna w chwili kryzysu zaoferowała pomoc swojej współpracownicy. – Dolna warga mi drżała – przyznaje. – Ale gdy zaczęłam szukać rozwiązań, zapanowałam nad emocjami.

CO ROBIĆ, KIEDY...

#1 Facet cię zostawi: Nie opowiadaj o tym nikomu. Jeśli musisz, weź dzień wolny.

#2 Ktoś bliski umrze: Powiedz swojemu menedżerowi. Masz prawo do dni wolnych, jeśli to ktoś z rodziny.

#3 Musiałaś uśpić swojego zwierzaka: Twoja szefowa lubi zwierzęta? Jeśli tak, możesz jej powiedzieć. I ewentualnie wziąć krótki urlop.

#4 Jesteś uzależniona: Jeśli po prostu przeholowałaś z alkoholem – zrób sobie wolny dzień. Gdy sprawa jest poważniejsza i idziesz na odwyk lub całodzienną terapię – weź dłuższy urlop. Nie musisz podawać powodu.

#5 Masz kryzys finansowy: Twój pracodawca nie musi wiedzieć, że masz kłopot ze spłacaniem kredytu. Weź wolne, umów się z doradcą finansowym, a potem na spotkanie w banku.

Reklama

Polecane wideo

Polecamy również

Skomentuj
Reklama
Reklama
Reklama

Najpopularniejsze

Reklama