Reklama
Reklama

Czy na pewno pasujecie do siebie?

Czy na pewno pasujecie do siebie? fot. istock.com

On jest cudowny, zabawny i podziela twoją pasję do seriali kryminalnych. „Jesteśmy stworzeni dla siebie”, myślisz sobie. Niestety, nie.

Jak to możliwe? Czynniki, które świadczą o dopasowaniu, są nieco inne, niż ci się wydaje.

Z pewnością, jak cała masa innych kobiet, masz w głowie ułożoną listę cech Pana Perfekcyjnego. Prawdopodobnie figuruje na niej, że: ma być wysoki (ale nie za wysoki), pewny siebie (ale nieprzesadnie), śmiać się z tych samych żartów co ty (i najlepiej rozbawiać cię do łez) i podzielać twoją miłość, powiedzmy, do sztruksów. I zakładasz, że jeśli trafi ci się (bądź już się trafił) obiekt pasujący do twoich oczekiwań, to czeka was #związeknazawsze. Niestety, to nie jest takie proste... Nawet jeśli mężczyzna wydaje się być drugą połową jabłka, to nowe badania mówią, że czynniki kompatybilności między wami wcale nie są tak oczywiste. Oto, na co powinnaś zwrócić uwagę, żeby sprawdzić, czy jesteście dla siebie stworzeni.

ZASKAKUJĄCE RZECZY, KTÓRE NAPRAWDĘ MAJĄ ZNACZENIE W TWORZENIU ZWIĄZKU

Jak się kłócicie

„Sposób, w jaki się sprzeczacie, to najważniejszy synoptyk prognozy waszego dopasowania. Czy uda wam się jako parze, czy nie”, mówi John Gottman, profesor psychologii i autor książki „Siedem zasad udanego małżeństwa”. Jego zdaniem, ludzi z reguły można podzielić na trzy kategorie kłótników: Awanturników, którzy skaczą sobie do gardeł, Teoretyków, którzy próbują rozpracować, dlaczego każdy z partnerów czuje to, co czuje, i Uciekinierów, którzy unikają konfrontacji. „Kłótnie między Teoretykiem a Uciekinierem z założenia generują mnóstwo cierpienia, bo jeden ma potrzebę rozmowy, a drugi nie”, mówi Carrie Cole, psycholog i dyrektor badań w Instytucie Gottmana w Seattle. Z drugiej strony związek dwóch Awanturników może być niespodziewanie bardzo zgrany (z pewnością znasz parę, która rzuca na siebie gromy, aż iskry lecą, a już po minucie czule się całuje i przytula). Dwóch Teoretyków też może się dogadać. Ba, nawet Uciekinierzy mają na to szansę, choć muszą uważać, by niedopowiedzenia ich od siebie nie oddaliły. Warto przyjrzeć się partnerowi, jak zachowuje się, gdy coś go drażni. Czy atakuje, czy obwinia, a może zaczyna dyskutować? A co ty robisz w odwecie? Uderzasz w czuły punkt, by go zranić, czy zamykasz się w sobie? To są wskazówki, jakie szanse ma wasz związek w przyszłości, gdy sprawy się skomplikują.

Jak się wyrażacie

Nie chodzi o słowa, tylko o uczucia. Przyjrzyj się, jak każde z was wyraża swoje emocje i na nie reaguje. „Jeśli jedna osoba uważa, że te trudne należy ukrywać, druga zaś chce je okazywać, to możecie mieć problem”, mówi Gottman. Niestety, badania to potwierdzają. 80 procent badanych związków, w których partnerzy różnili się w podejściu do potrzeby ekspresji, skończyła się rozwodem. W tej kwestii lepiej być z kimś do siebie podobnym.

Jak się dopasowujecie do siebie

Niespodzianka! Tu znów są trzy kategorie ludzi, uważa Amir Lavine, psychiatra i współautor książki „Attached: The New Science of Adult Attachment and How It Can Help You Find – And Keep – Love” (Przywiązanie: Nowe badania dotyczące dorosłej więzi. Jak to pomaga znaleźć i utrzymać miłość, tłum. red.). Ludzie, których dręczą różne lęki, potrzebują mnóstwa zapewnień o miłości drugiej osoby (nie spoczną, póki nie usłyszą, że partner nie ma do nich pretensji, tylko po prostu zły dzień). Uciekinierzy mogą mówić, że chcą się zbliżyć, ale trzęsą się jak osika, gdy zostaną poproszeni o wrzucenie wspólnego zdjęcia na Instagram albo FB. I wreszcie trzeci typ – Pewniacy. Dla nich nie ma problemu z rozpowszechnianiem wspólnych fotek, chętnie też dają partnerowi mnóstwo przestrzeni do realizacji własnych pasji. Nic w tym dziwnego, że z Pewniakami wszyscy tworzą świetne związki. Ale inne połączenia mogą nie być już tak urocze. Najgorsze? Uciekinierzy randkujący z Lękowcami. „Wciąż się odpychają i przyciągają nawzajem. Najtrudniej ich zadowolić”, mówi dr Levine.

Jak zwracają na siebie uwagę

W każdym związku oczekujemy uwagi ze strony partnera. Czasem chodzi o wysłuchanie naszego dylematu, w co się ubrać, czasem o coś bardziej istotnego, np. poradę w kwestii kłótni z siostrą. I tu nie ma żadnej niespodzianki: pary, które potrafią się słuchać i poświęcać sobie uwagę, reagować na potrzeby drugiej osoby, tworzą dłuższe i trwalsze relacje od tych, którzy tego nie robią. „Ludzie często się skarżą, że nic ich już nie łączy. Ale prawda jest taka, że ignorują potrzeby partnera i nie próbują utrzymywać z nim silnej więzi”, wyjaśnia Cole. Czasem można to wyłapać już na początkowym etapie relacji. Gdy facet marudzi i ziewa na pierwszej randce, gdy wspominasz swoje dzieciństwo, to znak, że to NIE TEN.

Reklama

Polecane wideo

Polecamy również

Skomentuj
Reklama
Reklama
Reklama

Najpopularniejsze

Reklama