Reklama
Reklama

10 rzeczy, o które wszyscy się martwimy

10 rzeczy, o które wszyscy się martwimy fot. istock.com
TAGI:

Anna Majcher

15marca2019

Zrób głęboki wdech, rozluźnij pięści i spróbuj się uśmiechnąć. Bo mamy dla ciebie dobre wieści – wiemy, co cię trapi i jak sobie z tym możesz poradzić. Głowa do góry!

TWOJA PRACA

Albo przeraża nas możliwość utraty pracy, albo niskie zarobki, albo to, czy jesteśmy we właściwym miejscu i na właściwym stanowisku. Co z tym zrobić? Po pierwsze: musisz pamiętać, że ty i praca to dwa oddzielne byty. „Wszyscy chcemy piąć się w górę po szczeblach kariery, to naturalne. Ale czasami stawiamy poprzeczkę za wysoko”, mówi dr Stephen Carbone, który przewodniczy Australijskiej Organizacji „Beyondblue” badającej stany lękowe, depresje i inne problemy psychiczne. „Nie namawiam do rezygnacji z rozwoju zawodowego. Ale jeśli swój komfort i zadowolenie uzależniasz od osiągnięć, zawsze będziesz czuć się niewystarczająco dobra, a przez to sfrustrowana i zestresowana. Nawet wtedy, gdy spełnisz marzenia i na przykład zostaniesz prezeską upragnionej firmy. Ryzyko, że nie dostaniesz tej posady, jest duże, bo to tylko jedno stanowisko na milion chętnych”, mówi ekspert. Dr Carbone radzi, żeby wyznaczać sobie cele i starać się je zrealizować. Uda się? Świetnie! Pogratuluj sobie. Nie uda się? Trudno. Porażka nie wynika z twoich wad czy słabości, ale z tego, że tak jest skonstruowany świat. Aby ograniczyć troski do minimum, każdego dnia zrób coś dla swojej kariery. Może to być drobiazg, np. update CV. „Twoje życie składa się z różnych rzeczy, a praca jest tylko jedną z nich, pamiętaj o tym”, radzi Carbone.

TERRORYZM

„Uwielbiałam podróżować samolotem, a teraz jestem przerażona za każdym razem, gdy wchodzę na pokład. Nerwowo poszukuję najmniejszych sygnałów, które mogą świadczyć o niebezpieczeństwie”, mówi 29-letnia Marta. „Bywam też podenerwowana, gdy jestem w zatłoczonych centrach handlowych lub metrze”, dodaje. Nie ona jedna. Jak możemy się zrelaksować, gdy media wciąż informują o próbach ataków terrorystycznych. „Informacje wbijane do głowy dzień w dzień sprawiają wrażenie, że coś niedobrego dzieje się codziennie. Tym sposobem wydaje nam się, że niebezpieczeństwo czai się za każdym rogiem”, twierdzi dr Carbone. „Terroryzm jest poważnym problemem. Ale trzeba patrzeć na niego w odpowiednim kontekście”. Zagrożenie atakiem terrorystycznym w większości krajów jest bardzo niskie. „Zastanów się, co możesz zrobić dla swojego bezpieczeństwa w normalnym życiu. Nie zamartwiaj się rzeczami, na które nie masz wpływu”, radzi ekspert.

TWOJE FINANSE

Kredyt czy debet na koncie mogą spędzać sen z powiek. Ale odetchniesz, gdy zaczniesz monitorować swoje wydatki. „Gdy przejmiesz kontrolę nad finansami, wyeliminujesz ryzyko związane z bankructwem, i dostaniesz spokój wewnętrzny w gratisie”, mówi Simone Milasas, autorka książki „Radość z biznesu”. „Nie bój się pieniędzy. Nie martw się rachunkami. Po prostu uważnie patrz na przychody i wydatki”, radzi. Milasas proponuje także zacząć odkładać 10% swojej pensji. Jeśli zarabiasz złotówkę, odłóż 10 groszy. „Wrzucaj je na konto oszczędnościowe lub do skarbonki, jak wolisz. Ziarnko do ziarnka i uzbierasz kwotę, która da ci finansową wolność i poczucie bezpieczeństwa”, mówi. Poza tym, jak twierdzi ekspert, każdą zarobioną złotówkę traktuj jak dar od losu. „Tam gdzie radość, tam są pieniądze. Ludzie często zakładają, że szczęście zapewni im okrągła sumka na koncie. Ale tak nie jest. Jeśli robisz to, co kochasz, pieniądze pojawią się same”, mówi Simone.

TWÓJ WYGLĄD

W tym jesteśmy mistrzyniami! Zamartwiamy się o wygląd 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Aż 84% Polek uważa, że źle wygląda. „Godzinami przeglądam zdjęcia innych kobiet na Instagramie i porównuję się z nimi. Nie trudno zgadnąć, jak się czuję”, mówi 27-letnia Sylwia. „Mam obsesję na punkcie diety, wstaję godzinę wcześniej, żeby mieć wystarczająco dużo czasu na zrobienie perfekcyjnej fryzury i makijażu”, dodaje. Jeśli czujesz, że w rzeczywistości daleko ci do swoich podretuszowanych zdjęć w telefonie, przestań je retuszować. Badacze z Uniwersytetu w Pittsburgu odkryli, że im więcej czasu spędzamy na portalach społecznościowych, tym bardziej jesteśmy narażeni na depresję i niskie poczucie własnej wartości. „Nigdy nie powinnyśmy wierzyć w to, co widzimy w internecie. Większość z tych rzeczy jest nieprawdziwa”, tłumaczy seksuolog dr Nikki Goldstein. „Przestań przeglądać Facebooka i Instagram. Odłóż telefon i ciesz się tym, co cię otacza i co masz w życiu. Obejrzyj się wokoło i spytaj sama siebie: 'Za co mogę być wdzięczna?'. Mieszkasz w fajnym miejscu? Masz świetnych znajomych? Przyjemną pracę? Cudownie! Delektuj się małymi rzeczami, przestań się porównywać i atakować za najmniejsze mankamenty”.

TWÓJ ZWIĄZEK

Jeden z koszmarów każdej singielki? Że nie znajdzie drugiej połówki i skończy sama z gromadką kotów. „Nie wierzę, że poznam kogoś, kto mnie pokocha i spędzi ze mną resztę życia”, wyznaje 31-letnia Ania. „Przyjaciele mówią mi, że powinnam więcej wychodzić i być bardziej otwarta na nowe związki, ale boję się odrzucenia”, mówi. Dr Goldstein uważa, że niezależnie od tego, czy jesteś w związku czy nie, strach przed odrzuceniem może wisieć nad tobą jak ciemna chmura. „Ono rodzi poczucie niepewności. Ale to, jak silnie będzie wpływać na nasze życie, zależy od naszego poczucia własnej wartości”, mówi seksuolog. „Jeśli czujesz się pewnie we własnej skórze, nawet gdy pojawią się wątpliwości i niepokoje, będziesz w stanie rozłożyć je na czynniki pierwsze. Pomogą ci w tym pytania: 'Czy naprawdę mam powody do zmartwień? Czy czuję się bezpiecznie w moim związku?'. Dzięki nim przegonisz chmury. Jeśli niepokojące myśli zakiełkują w twojej głowie w chwili słabości, wtedy rozpęta się burza. Bo nabierają one znaczenia i wydają się prawdziwe. Włącz wewnętrzny radar, by wyłapać spadek nastroju. Naucz się kochać siebie i uwierz w swoją wartość. Wtedy będziesz miała szansę zbudować dobrą relację”, mówi Goldstein. Na marginesie: zawsze otaczaj się ludźmi, którzy kochają cię za to, jaka jesteś naprawdę.

TWOJE RELACJE Z INNYMI

Badania pokazują, że 44% kobiet zamartwia się swoją popularnością wśród znajomych. „Wszyscy wokół prowadzą niezwykle bujne i urozmaicone życie towarzyskie”, skarży się Justyna (24 lata). „Gdy obserwuję profile znajomych w mediach społecznościowych, widzę samych roześmianych imprezowiczów, podczas gdy ja ciągle siedzę w domu”. Nie od dziś wiemy doskonale, że media społecznościowe potrafią wbić nas w ziemię i zdeptać nasze ego w sekundę. Zamiast szukać porównań, lepiej ten czas poświęć dla siebie. „Zawsze czujemy, że musimy coś robić, gdzieś być. A kiedy ostatnio po prostu usiadłaś i pozwoliłaś sobie na odrobinę zapomnienia?”, pyta dr Goldstein. „Nie bój się być sama. To cudowny czas”, dodaje.

TWOJE ZDROWIE

Jesteśmy ekspertkami od wynajdywania sobie chorób. A troski o zdrowie okradają nas z energii. Bliżej nam do zombie niż do króliczków Duracella. „Na początek zrezygnuj z kofeiny”, radzi dietetyczka Pip Reed. „Daje ci zastrzyk energii. Ale to, co wzrasta, musi w końcu opaść. A wtedy czujesz się jak po zderzeniu z ciężarówką. Jesteś bardziej zmęczona niż przed wypiciem kawy. I natychmiast poszukujesz kolejnego zastrzyku kofeiny lub cukru, które przywrócą energię. To zamknięte koło jest wyczerpujące samo w sobie”, wyjaśnia ekspertka. Jeśli naprawdę nie możesz się z nią rozstać, przynajmniej nie pij jej na pusty żołądek. „Potraktuj ją jako przekąskę późno poranną lub deser po ćwiczeniach, kiedy twój metabolizm pracuje na wysokich obrotach. Ale pozwalaj sobie tylko na jedną dziennie”, mówi Reed. Zwiększenie ilości spożywanej wody i zamiana ciężkostrawnych węglowodanów i cukrów na warzywa zatrzyma ten sam poziom energii przez długi czas, chroniąc cię przed energetycznym rollercoasterem. „Na śniadanie jedz rzeczy wysokoproteinowe, np. jajka, awokado, pomidory na kromce żytniego chleba. Dostarczysz dawkę błonnika, a to przełoży się na dobre samopoczucie”, radzi dietetyczka. Jeśli się spieszysz, zastąp śniadanie proteinowym shakiem, który uchroni cię przed energetyczną huśtawką. Jeśli pomimo tego wciąż brak ci sił, idź do lekarza i zrób badania.

TWOJE ŻYCIE SEKSUALNE

Wiele kobiet myśli, że ich życie seksualne nie jest zbyt pasjonujące. A to budzi obawy. „Nie uprawiam tyle seksu, co moje koleżanki”, mówi 32-letnia Anna. „Zawsze zastanawiam się, co jest nie tak z moim libido. „W sprawach seksu nie istnieją normy”, mówi dr Goldstein. „Nie ma znaczenia, czy kochasz się co wieczór, czy nie, tak długo, jak to ci pasuje. Jesteśmy różni, dlatego mamy inne potrzeby, także seksualne. Niektórzy lubią seks poranny, inni nocny. Jedni kochają się szybko, inni powoli. Najważniejsze, żeby znaleźć harmonię z partnerem”, mówi seksuolog. Związki opierają się na kompromisach. Warto przełamać się i porozmawiać z partnerem o waszych wspólnych potrzebach”. Może dobrym pomysłem byłoby spisanie przez każdego z was rzeczy, które lubicie w waszym życiu seksualnym. Samo mówienie o tym jest podniecające plus jest świetnym wstępem do puszczenia wodzy fantazji i dalszych eksperymentów.

TWOJA RODZINA

To od niej dostajemy poczucie bezpieczeństwa. Idealna wspiera nas, gdy jesteśmy w dołku. Nic więc dziwnego, że martwimy się o zdrowie rodziców i ich samopoczucie. Dr Carbone mówi, że trzeba zaakceptować swoje ograniczenia i zrozumieć, że pewne sprawy są poza naszą kontrolą. „Nie jesteś superwoman. Rób wszystko, co możesz najlepiej, ale musisz pogodzić się z tym, że pewnych rzeczy nie przeskoczysz. Czasem nie dasz rady sama i wtedy trzeba będzie prosić o pomoc z zewnątrz, czy nawet poszukać ośrodka spokojnej starości”, wyjaśnia lekarz. „Ludzie nie mogą dźwigać na sobie poczucia odpowiedzialności za rodziców, zwłaszcza gdy mieli najlepsze intencje i starali się, jak mogli najlepiej. Pewne rzeczy są poza naszym zasięgiem”, dodaje lekarz. Najważniejszą rzeczą, niezależnie od tego, czy mieszkacie po sąsiedzku, czy na innym kontynencie, jest komunikacja. „Chodzi o utrzymywanie kontaktu, to jest cenne dla obu stron”, mówi Carbone.

TWOJA PŁODNOŚĆ

Statystyki podają, że ok. 79% młodych kobiet pragnie mieć dzieci. Stąd obawy o płodność. „Skończyłam trzydziestkę i mam coraz większe ciśnienie na założenie rodziny i dzieci. Jak to powtarza moja mama: 'nie młodnieję z wiekiem'”, mówi Monika. „Słyszę tykanie mojego zegara biologicznego. Nigdy wcześniej tak nie miałam. Przez to wariuję”, dodaje. Jeśli jesteś w przedziale wieku od 35 do 39 lat, masz 78% szans na naturalne zapłodnienie w ciągu roku, więc nie ma co się zamartwiać na zapas. Dopiero po czterdziestce bywa trudniej, ale to wciąż możliwe. Nie przejmuj się uciekającym czasem. Jeśli starasz się o dziecko dłużej i nic z tego nie wychodzi, zrób badania”, mówi profesor Peter Illingworth z Ośrodka Leczenia Niepłodności w Australii.

CZEGO POLACY BOJĄ SIĘ NAJBARDZIEJ?

Z sondażu przeprowadzonego w 2017 roku przez firmę Kantar public na temat zjawisk społecznych, których boimy się najbardziej, wynika, że najwięcej polaków obawia się zamachów terrorystycznych (38% badanych respondentów). Na drugim miejscu znalazł się strach przed imigrantami (37%). 28% z nas boi się nowej wojny, 27% zubożenia na starość. Na kolejnych miejscach znalazły się: niepewna przyszłość rodziny i dzieci (26%), utrata pracy (22%), rządy PIS (22%), wprowadzenie w Polsce waluty euro (19%), przestępstwa (18%), smog i skażenie środowiska naturalnego (15%), wpływ Kościoła na państwo (14%), powrót rządów PO (12%), rozpad Unii europejskiej (10%).

Reklama

Polecane wideo

Polecamy również

Skomentuj
Reklama
Reklama
Reklama

Najpopularniejsze

Reklama