Reklama
Reklama

Gdy masz romans w pracy…

Gdy masz romans w pracy… fot. istock.com

Jeśli oboje jesteście wolni i mocno sobą zainteresowani, nic wam nie stoi na przeszkodzie. W teorii...

W praktyce może to być szef, wścibscy współpracownicy i ścianka działowa w open space. Jak romansować bez uszczerbku na pracy?

Jeśli kiedykolwiek serce zabiło ci mocniej na widok kolegi z pracy, pewnie znasz tę fantazję. Patrzycie na siebie niewinnie zza biurek, a po chwili lądujecie w biurowym magazynie, nie mogąc oderwać od siebie rąk. „Zmiana statusu kolegi z pracy na partnera jest bardzo ekscytująca. Smakuje trochę jak zakazany owoc”, mówi Andrea Syrtash, autorka książki „He’s Just Not Your Type (and That’s a Good Thing)” (On nie jest w twoim typie i to dobrze, tłum. red.). Bo przecież jeśli wasz romans się upubliczni, narażacie się na plotki współpracowników, a nawet ryzykujecie zwolnieniem, gdy szef udowodni wam zaniedbywanie obowiązków albo pogorszenie relacji w zespole. Jeśli zdążyło ci się wplątać w flirt z kolegą z pracy, witaj w klubie. Badania przeprowadzone przez portal Vault.com w 2016 roku mówią, że ponad 50 procent ludzi z doświadczeniem w dużych firmach przeżyło go przynajmniej raz na pewnym etapie swojej kariery. I zaskakująco 27 procent uważa, że romans w pracy jest fajny, nawet jeśli dotyczy szefa. Dekadę temu wyniki te były dużo niższe, bo nikt nie chciał zostać posądzony o robienie kariery przez łóżko. Ale miłość w czasach korporacji staje się wątkiem głównym w wielu firmach i filmach (widziałaś serial „Skandal”?), bo jest atrakcyjniejsza od randkowania w sieci. „Stopniowo rozwijająca się namiętność w open-space’owej rzeczywistości dodaje randkom powiewu świeżości i niewinności, zagubionego w wirtualnym świecie”, mówi Syrtash. I najważniejsze, twój kolega zza biurka pewnego pięknego dnia może stać cię twoim mężem. Zainteresowana? Świetnie, tylko upewnij się, że: a) jeśli nic z tego nie wyjdzie, wciąż będziesz w stanie z nim pracować, b) po drodze nie zniszczysz sobie kariery. A żeby do tego nie dopuścić, przeczytaj najważniejsze zasady randkowania w pracy stworzone przez ekspertów i inne czytelniczki Cosmo.

„Przespałam się z szefem i... skończyło się to tragicznie!”

„Na rozmowie o pracę Pan X sprawiał wrażenie niemiłego i aroganckiego. Gdy zostałam zatrudniona, oceniał moją pracę profesjonalnie i zawsze trzymał się na dystans. Do czasu pierwszego wyjazdu służbowego, który zmienił wszystko. Zwiedzaliśmy miasto, wieczorami w naszym wynajętym na Airbnb mieszkaniu (zarezerwowanym przez oszczędność) piliśmy wino. W końcu przespaliśmy się ze sobą, a chemia między nami była nieziemska. Gdy wróciliśmy do biura, zachowywaliśmy pozory normalności, ale wciąż o nim myślałam. Rozmawialiśmy przez telefon i SMS-owaliśmy po godzinach pracy. Zapewniał mnie o swojej miłości. Ale nagle zaczął się z kimś umawiać. I zrobiło się dziwnie. Stał się bardzo niegrzeczny w stosunku do mnie w biurze. Czułam się niekomfortowo, gdy musiałam prosić go o pomoc w sprawach służbowych. Wkrótce został zwolniony, ponieważ uznano go za trudnego we współpracy (niespodzianka!). Czego mnie to nauczyło? Nie romansuj z biurowym dupkiem”. - JUSTYNA, 26, ARCHITEKT

RADY EKSPERTÓW Z DZIAŁU KADR - Jeśli łamiesz zasady, rób to porządnie:

1 / Oceń wszystkie przeszkody

Przepisy prawa pracy nie zakazują nawiązywania przez pracowników bliższych relacji w pracy. Ale jeśli romans wyjdzie na jaw, musicie mieć się na baczności, bo nie każdy szef zrozumie wasze miłosne uniesienia. Jeśli uzna, że to zagraża interesom firmy, może was zwolnić albo zablokować awans i popsuć ci reputację. Więc zastanów się dwukrotnie, zanim obwieścisz światu swojego wybranka.

2 / Zapomnij o intymności w pracy

Konsumpcję związku przenieś do sypialni, poza godzinami pracy. Pod żadnym pozorem nie ćwiczcie pozycji seksualnych na drukarce lub ksero. Napięcie, które narośnie przez cały dzień, z radością rozładujecie w bezpiecznym i prywatnym miejscu.

3 / Pilnuj odbijania karty

Koledzy mogą zrobić się podejrzliwi, gdy nagle zsynchronizujecie wspólne wyjścia i przyjścia do pracy. Dla bezpieczeństwa wchodźcie i wychodźcie 5 minut po sobie.

4 / Cenzuruj media społecznościowe

Jeśli planujecie wspólne wakacje (co jest dość ryzykownym posunięciem) i ktoś z pracy zapyta cię, z kim jedziesz, powiedz, że z przyjacielem. Gdy dotrzecie na miejsce pilnujcie się z wrzucaniem na FB i Instagram swoich zdjęć – zwłaszcza, gdy wasz związek ma status „top secret”.

5 / Gdy nadejdzie ten moment, bądź szczera

Generalna zasada mówi, by nie chwalić się związkiem z współpracownikiem przez pierwsze trzy miesiące. Po tym czasie, jeśli czujecie, że to coś więcej niż krótki romans, w pierwszej kolejności powiedzcie szefowi. Potem współpracownikom, jeśli zapytają. Rzuć coś w stylu: „Tak, widujemy się od jakiegoś czasu”. Zaprzeczanie w nieskończoność przeistoczy sprawę w operę mydlaną.

Flirtuj z sukcesem!

Według badań firmy CareerBuilder, ponad 30 procent romansów w pracy kończy się przy ołtarzu. Dwie czytelniczki podzieliły się swoimi historiami:        

„Złapałam go za pupę”

Mojego bezpośredniego przełożonego ( i obecnego męża) spotkałam na jego urodzinach w barze. Wypiłam kilka lampek wina. W pewnym momencie podeszłam do niego i złapałam go za pupę! Natychmiast otrzeźwiałam! „Co ja zrobiłam?!”, krzyczał mój wewnętrzny głos. Ale po chwili okazało się, że ten odważny gest się opłacił. Po imprezie pojechaliśmy do niego. Od tego momentu zaczęliśmy umawiać się regularnie. Po kilku miesiącach, gdy poczuliśmy, że robi się poważnie, wyjawiliśmy nasz związek szefowej. Okazało się, że nie ma z tym problemu. Odsunęła go tylko od rocznej oceny mojej pracy”. —MAGDA, 27, KSIĘGOWA

„Mieliśmy tajny kod”

„Razem z moim obecnym narzeczonym stawaliśmy na rzęsach, żeby ukryć nasz związek. W ciągu dnia zostawialiśmy sobie liściki na post- -itach z tajemnym kodem, by nikt nie odszyfrował, kto jest ich autorem”. —BEATA, 38, REDAKTOR

Reklama

Polecane wideo

Polecamy również

Skomentuj
Reklama
Reklama
Reklama

Najpopularniejsze

Reklama