Reklama
Reklama

Chciałabyś dołączyć do elitarnego grona miliarderów?

Chciałabyś dołączyć do elitarnego grona miliarderów? fot. istock.com

Anna Majcher

02marca2019

Podpowiadamy co zrobić i jak myślą bogate kobiety

Przejmij ich zwyczaje, a twoje konto zapełni się złotówkami szybciej niż myślisz.

Czym się różni krezus od pariasa? Markowym ubraniem i umiejętnością opuszczenia hotelu bez miniatur kosmetyków w walizce? Nie tylko! Również sposobem, w jaki myśli. Steve Siebold, autor bestsellera zza oceanu „How Rich People Think” (Jak myślą bogaci ludzie, tłum. red.) przez 30 lat przepytał crème de la crème światowych multimilionerów. I doszedł do następującego wniosku: biednych i średniozamożnych cechuje mentalność tzw. loteryjna. To oznacza, że w kwestiach finansowych zdają się na łut szczęścia i przypadek. Podczas gdy ścisła czołówka bogaczy (stanowią 1% populacji i do nich należy połowa całego bogactwa na kuli ziemskiej) mają mentalność „aktywną”. „Zwykli ludzie uzależniają stan swojego konta od pracodawców, sytuacji rynkowej i wielu innych czynników. A o milionach marzą przy okazji wysyłania zakładu lotto. Rockefeller i jemu podobni skupiają się za to na działaniu, możliwościach pomnażania swoich dochodów”, mówi Siebold. Jeśli więc chciałabyś dodać jedno zero do pensji (albo po prostu podreperować swój budżet), zaadoptuj kilka nawyków bogaczy i zacznij myśleć jak miliarderka.

Zdobądź przynajmniej trzy źródła dochodów

Pora przyjrzeć się faktom. Milionerzy mają różne źródła dochodów. Thomas C Corley przez pięć lat swojego życia gorliwie przepytywał ponad 200 miliarderów i milionerów, którzy dorobili się majątków pracą własnych rąk. I odkrył (czym podzielił się na łamach książki „Rich Habits” – Nawyki bogatych, tłum. red.), że 65% z nich ma przynajmniej trzy źródła dochodów, które regularnie zasilają ich konta. Do ich kasy wpływa: dochód z zarobku (to będzie twoja pensja), zysk ze sprzedaży (pieniądze z upłynniania różnych rzeczy) i zyski kapitałowe (czyli inwestycje). Zrób tak Skoncentrowany biznesowo Ashton Kutcher wyczuł pismo nosem i w odpowiednim momencie zainwestował pokaźną sumę w firmę Skype, Airbnb i inne przynoszące złote jaja przedsięwzięcia. Ale umówmy się, miał co zainwestować. Nie masz wielkich oszczędności? Nic straconego. Zacznij od mikroinwestycji. Spróbuj odłożyć np. 5000 zł (może być nawet 100 zł, ale im więcej, tym większe możliwości) i odwiedź eksperta z towarzystwa funduszy inwestycyjnych (np. Union Investment). Znajdzie dla ciebie formę inwestycji szytą na miarę: większy zysk, ale duże ryzyko (fundusze inwestujące w akcje spółek giełdowych), czy mniejszy, ale znacznie bezpieczniejsze (np. obligacje skarbowe). Zaletą funduszy jest dywersyfikacja (inwestowanie w akcje wielu spółek, różne obligacje itp.) oraz dostęp do nawet egzotycznych rynków, np. azjatyckich. Jeśli szukasz zysku ze sprzedaży – dokładnie przejrzyj szafę i mieszkanie w poszukiwaniu zapomnianych przedmiotów. Wystarczy je sfotografować i wystawić na allegro, olx lub sprzedajemy.pl. Zastanów się też, czy może twoje hobby dałoby się przekształcić w popłatny biznes internetowy. Lubisz modę? Załóż własnego bloga. Fascynuje cię dekoracja wnętrz? Otwórz sklep internetowy z bibelotami do domu. A może masz zdolności manualne i robisz przepiękną biżuterię? Zostań internetowym jubilerem.

Skup się w stu procentach!

Milionerzy, którzy sami zapracowali na swój sukces, nie osiadają na laurach. Nieustannie obserwują wydarzenia na świecie. Szukają niewykorzystanych jeszcze źródeł dochodu. A gdy wypatrzą potencjalny zysk, ruszają na niego z ciężką artylerią. Tak przynajmniej mówi badanie przeprowadzone przez firmę rachunkową PwC Inwestment Bank UBS na grupie 1300 miliarderów. Zrób tak W pracy poświęcaj całą uwagę na zajęciu, którym się obecnie zajmujesz. W powyższym raporcie znalazł się ciekawy komentarz. Podczas badania każdy multimilioner był skoncentrowany w 100%. Nie pozwalał, by cokolwiek go rozpraszało. Ani asystentka, ani telefon. Nie sprawdzał poczty ani SMS-ów. Złóż sobie obietnicę, że będziesz zerkać w telefon tylko o wyznaczonych porach. Poza tym zamiast działać wielozadaniowo, skupiaj się na jednej pracy w danym momencie. Przygotuj sobie wcześniej listę rzeczy do zrobienia i odhaczaj po kolei wykonane zadania.

Bądź samokrytyczna

Z pewnością znasz ten moment, gdy pod koniec zebrania na prośbę prowadzącego o zadawanie pytań, salę konferencyjną wypełnia cisza. To nigdy nie zdarzyłoby się podczas narady miliarderów. Gdy większość z nas boi się wypaść głupio i skompromitować w oczach innych, ludzie sukcesu czekają na moment, w którym mogą wydusić od prowadzącego wszystkie informacje. Tu i teraz. „Milionerzy zwykle są bardzo otwarci i ciekawi ludzi”, mówi Siebold. „Po prostu chcą wygrać każdą możliwą grę, w jakiej uczestniczą. A łatwiej to zrobić poprzez skopiowanie genialnego pomysłu, który ktoś im może podsunąć niż wymyślenie nowego. Zrób tak Bogacze nie tylko zadają pytania, które w prostej linii doprowadząją ich do zwielokrotnienia zer na koncie. Są również wdzięczni za każdą informację zwrotną na temat ich pracy i funkcjonowania prowadzonej firmy. „Większość miliarderów, z którymi rozmawiałem, miało obsesję na punkcie feedbacku na ten temat. Im bardziej krytyczna opinia, tym lepiej”, opowiada Corley. No cóż, czas przestać chować głowę w piasek i zacząć pytać, jak sobie radzisz w pracy. Nie chodzi tylko o twojego szefa, ale także twoich kolegów, którzy pracują z tobą biurko w biurko. Jeśli umówisz się z szefem na ocenę swojej pracy, pamiętaj – pięć pytań to maksimum. Inaczej go zirytujesz.

Czytaj filozofię

Miliarderzy zawsze mają przy sobie książkę. Thomas C Corley twierdzi, że czytają średnio dwie książki w miesiącu. I nie dla samej przyjemności. Warren Buffett (czwarty najbogatszy człowiek świata) wyznał, że 80% swojego dnia przeznacza na czytanie książek z dziedziny filozofii. Zrób tak Wygospodaruj czas na czytanie. Nie chodzi tylko o podręczniki obiecujące sukces i pieniądze. „Najczęściej wymieniana lektura podczas wywiadów to Atlas zbuntowany autorstwa Ayn Rand”, mówi Siebold. Oprah Winfrey wymieniła Potęgę teraźniejszości Eckharta Tolle jako książkę, która pomogła jej uporać się z demonami przeszłości i przekuć je w sukces. A Mark Zuckerberg najwyżej ceni Creativity, Inc (Kreatywność S.A, tłum. red.) Eda Catmulla (współzałożyciela studia Pixar, które wyprodukowało wiele słynnych filmów animowanych).

Na jakie szalone i dziwne rzeczy wydają pieniądze najbogatsi na świecie?

OLBRZYMI ZEGAR Mówimy o tak olbrzymim zegarze, że musiał zostać wbudowany w ścianę skały w Teksasie. Będzie działał 10 000 lat. ko wpadł na taki pomysł? Jeff Bezos, właściciel amazon.com (65 miliardów dolarów w inwestycjach).

ZŁOTA TOALETA Jeśli twoja pupa potrafi zablokować internet swoim zdjęciem, to tym bardziej zasługuje na złotą toaletę za 750 000 dolarów. Tyle wydali kim i kanye.

UBRANIA Z LUMPEKSU Założyciel Ikea: Ingvar kamprad wynosi z restauracji saszetki z solą i pieprzem, kupuje ubrania na pchlich targach i je słynne szwedzkie klopsiki. nie wszyscy wiedzą, że jego majątek to ok. 3 miliardy dolarów.

Artykuł premierowo ukazał się w numerze 02/2017 Cosmopolitan.

Reklama

Polecane wideo

Polecamy również

Skomentuj
Reklama
Reklama
Reklama

Najpopularniejsze

Reklama