Reklama
Reklama

Magia seksapilu – czyli jak zwiększyć swoją siłę przyciągania?

Magia seksapilu – czyli jak zwiększyć swoją siłę przyciągania? fot. istock.com

Na pewno znasz takie dziewczyny. Nie są wcale te najładniejsze ani najmądrzejsze, ale mają to „coś”. Pole magnetyczne, które przyciąga facetów.

Ty też możesz, dowiedz się z poniższego artykułu jak zwiększyć swoją siłę przyciągania?

MAM TAKĄ KOLEŻANKĘ…

Nazwijmy ją, na potrzeby tego artykułu, Klaudią. Wchodzi do pokoju i nie robi właściwie nic szczególnego, a i tak już po chwili wszyscy faceci jedzą jej z ręki. Po trzech różnych spotkaniach, trzech różnych znajomych mężczyzn skontaktowało się ze mną w ciągu 24 godzin, żeby podpytać, czy jest singielką. Klaudia nie przypomina Gigi Hadid i w ogóle nie wygląda jakoś szczególnie zjawiskowo. Jest całkowicie przeciętna z urody, a przy tym absolutnie czarująca. Nosi okulary, folkowe sukienki i często się uśmiecha. Nie jest typową seksbombą, ale każdy chce przebywać blisko niej. Jest coś takiego w niektórych ludziach, co widzimy na pierwszy rzut oka (choć nie potrafimy tego sprecyzować). Jakiś blask i seksowny look, ale nie w stylu „próbuję wyglądać jak gwiazda Instagrama”, tylko jakiś taki bardziej naturalny. Płynący z wnętrza. Erotyczna pewność siebie. Towar deficytowy, bo w czasach, w których flirtowanie odbywa się głównie przez smartfony, realny magnetyzm stał się czymś rzadkim.

– Rozleniwiliśmy się i zapomnieliśmy, że charyzma jest ciągle ważna – uważa Matthew Hussey, coach randkowy i autor książki „Facet idealny”. To, co działa na Tinderze i Facebooku – czyli krótkie, inteligentne, zabawne teksty, niekoniecznie sprawdzą się podczas spotkania face2face. – Te teksty i tak w końcu doprowadzą cię na randkę, na której będziesz musiała roztoczyć swój urok osobisty – przypomina Hussey. Dlatego nie wolno tego uroku osobistego bagatelizować. Zwłaszcza, że charyzma pomaga nie tylko na etapie poznawania faceta, ale też w stałym związku, w pracy i generalnie we wszystkich aspektach życia. I choć wydaje się dość nieokreśloną cechą, możesz ją podkręcić. I gorąco cię na to namawiamy, bo jak słusznie zauważa Hussey: – Jeśli jesteś dobra w kontaktach z ludźmi w czasach, w których większość osób jest w tym coraz gorsza, wygrywasz.

Trzymaj się swojej paczki

Zapytałam Klaudię, co takiego robi, działa jak magnes na facetów. Nie bardzo wiedziała, o czym mówię. – To dzieje się tylko wtedy, kiedy jestem z wami – zastanowiła się. – Gdy siedzę sama, żaden mężczyzna do mnie nie podchodzi. Chyba chciała jakoś umniejszyć swoje zasługi, ale niechcący trafiło w sedno: każdy chce rozmawiać z osobą, z którą każdy chce rozmawiać. Na imprezie jesteś bardziej atrakcyjna dla faceta, kiedy on widzi, że inni dobrze się bawią w twoim towarzystwie. Badanie z University of California w San Diego wykazało, że lepiej odbieramy ludzi w grupach niż tych, którzy stoją samotnie. Pod warunkiem oczywiście, że w tej grupie jest wesoła, luźna atmosfera.

Gadaj, gadaj, gadaj...

Nie tylko z tym facetem, który ci się podoba. Socjalizuj się z kim tylko się da, radzi Hussey. – Namawiam klientów, żeby w ciągu pierwszych dziesięciu minut imprezy przywitali się z jak największą liczbą ludzi – mówi. – Dzięki temu, godzinę później, wszyscy ci ludzie będą myśleli, że jesteś najbardziej kontaktową osobą w okolicy. Pomyśl: jeśli facet będzie chciał poflirtować, do kogo prędzej się zwróci – do dziewczyny, z którą już zamienił kilka słów, czy do takiej, której kompletnie nie zna?

 Od samego początku buduj relację

Zadawaj emocjonalne pytania zamiast logicznych. Przykład: „Co najbardziej lubisz w swojej pracy?”, zamiast „Jak długo już tam pracujesz?”. Dzięki temu bardziej zaangażujecie się w rozmowę. – Nikt nie chce słuchać nudnych faktów na samym początku znajomości – podkreśla Hussey. – To czego chcemy, to szybko nawiązać więź.

Nie wstydź się swoich szaleństw

Jednym z powodów, dla których Klaudia jest taka atrakcyjna, są jej trochę zwariowane opowieści. Ostatnio na przykład kupiła sobie małego żółwika. Ten element niespodzianki, jaki pojawia się na każdym spotkaniu z nią jest super. Bo kiedy ktoś opowiada o swoim ekscentrycznym hobby albo doświadczeniu, które jest dziwne, zabawne i oryginalne, od razu staje się intrygujący i sexy. Nawet jeśli to hobby jest trochę śmieszne i głupie. Zwłaszcza wtedy. W epoce kreowania się w necie, pokazywanie swoich słabszych stron jest rzadkie. – Lubimy kontrolować to, co inni o nas myślą – uważa Hussey. – Chcemy być kimś, imponować, gramy role, dlatego osoba zabawna, która nie traktuje siebie tak całkiem serio – od razu wyróżnia się Andi z tłumu.

5 trików, które sprawią, że będziesz najfajniejsza:

Przygotuj sobie odpowiedź na: „Co słychać?”

Przed wyjściem z domu przypomnij sobie najbardziej interesujące rzeczy, które przytrafiły ci się w ostatnim tygodniu – radzi Hussey. Większość z nas na pytanie: „Co słychać” odpowiada coś w stylu: „Nic specjalnego, dużo pracy...”. Na tym tle nawet: „Wczoraj testowałam nowy przepis na zupę dyniową”, wypadnie ultraciekawie.

Potrenuj z przyjaciółmi

Przed imprezą, spotkaj się z ludźmi, których lubisz. Dotrzesz na event już w dobrym nastroju.

Poszukaj zabawnych niusów

Choćby w Cosmo. Albo online. O tym, co ostatnio odkryli naukowcy albo wynik internetowej sondy. W czasie rozmowy pytanie „A słyszałeś, że...?” zabrzmi bardziej interesująco niż: „Masz rodzeństwo?”.

Proś o przysługę

Na przykład, żeby facet potrzymał ci płaszcz, gdy ty wyruszysz po drinka. Badania pokazują, że ludzie lubią nas bardziej, jeśli mogą wyświadczyć nam drobną przysługę.

Pytaj o opinię

Przykład: „Wszyscy moi znajomi oszaleli na punkcie nowego Bonda, tylko ja uważam, że jest nudny, a ty?”. W ten sposób dajesz komuś szansę na polemikę.

Reklama
Reklama

Polecane wideo

Polecamy również

Skomentuj
Reklama
Reklama
Reklama

Najpopularniejsze

Reklama