Reklama
Reklama

Przygotowałyśmy plan naprawczy na każdym problem w pracy

Przygotowałyśmy plan naprawczy na każdym problem w pracy fot. istock.com

Anna Majcher

08października2018

Nabroiłaś, czy po ludzku powinęła ci się noga? Zdarza się najlepszym. W trosce o twoje samopoczucie i dobre imię przygotowałyśmy plan naprawczy na każdy dramat.

Nieszczęścia chodzą po ludziach. Trudno z tym dyskutować. Dlatego, zanim spłoniesz ze wstydu przyłapana na kłamstwie w CV albo symulacji choroby, zapamiętaj dwie rzeczy: po pierwsze, pomyłki i błędy są fundamentem każdego sukcesu (obejrzyj dowolny TED Talks pracownika Doliny Krzemowej, jeśli nam nie wierzysz). Po drugie, zawsze istnieje sposób na wyjście obronną ręką z trudnej sytuacji. Przepytałyśmy osoby, którym powinęła się noga w pracy: zrobiły błąd i naprawiły go. Odpowiedzi zebrałyśmy w tym tekście jako dowód, że nigdy nie jest tak źle, jakby się mogło wydawać.

ZAWALIŁAŚ OKRES PRÓBNY

Minęły trzy miesiące, a twoi szefowie wciąż wahają się, czy pasujesz na to stanowisko? I zamiast fanfar związanych z umową o pracę na czas nieokreślony... fundują ci kolejny okres próbny. „Ich decyzja może zabić twoją pewność siebie”, mówi Aliya Vigor-Robertson, współzałożycielka firmy zajmującej się do doradztwem personalnym JourneyHR. „Nie bądź zbyt natarczywa, ale oczekuj jasnego feedbacku na temat swojej pracy i konkretnej informacji, w którym miejscu nawaliłaś”, dodaje. Zamiast obrażona chować się po kątach, nabierz powietrza w płuca i ruszaj do bezpośredniego przełożonego z prośbą o spotkanie. „Poproś o konkretny cel na kolejny okres próbny, który można zmierzyć. To bardzo ważne. Nie chcesz przecież żadnej dwuznaczności lub niejasności w tym, czego od ciebie wymagają. Po czym sprawdzaj co jakiś czas, czy trzymasz się obranego kursu”, radzi ekspertka. Jeśli znów oblejesz z oczywistych dla siebie powodów, trudno będzie z tym dyskutować. Jeśli nie, to sygnał, że ktoś cię dyskryminuje. Jeżeli przed końcem terminu poczujesz, że nie układa się najlepiej, nie czekaj, idź od razu do szefa z prośbą o feedback. To da ci szansę na naprawę błędów przed końcem okresu próbnego. Nie jesteś sama. Prawie jedna osoba na pięć albo oblewa okres próbny, albo musi go powtarzać.

SKŁAMAŁAŚ W CV I ZOSTAŁAŚ PRZYŁAPANA

Wcale nie wspięłaś się na Kilimandżaro, nie mówisz po francusku i nie byłaś wolontariuszką dla UNICEF-u... chociaż na papierze wyglądało to imponująco. Niestety trudno wymazać złe wrażenie, jakie robią kłamstwa w nowym miejscu pracy. Szefowie jeszcze cię dobrze nie poznali, a już mają argument, żeby cię nie lubić. Może nawet zrezygnowali z prawdomównej kandydatki, która starała się o tę pracę. No cóż, kijem Wisły nie zawrócisz, jedynym wyjściem z sytuacji jest podnieść ręce do góry, przeprosić i wyjaśnić powód, dla którego to zrobiłaś – na przykład, że bardzo, ale to bardzo chciałaś dla nich pracować. Najprawdopodobniej to, czy zachowasz tę posadę, zależy od rodzaju kłamstwa. Jeśli rozminęłaś się z prawdą w kwestii zainteresowań, możesz odetchnąć (w badaniu YouGov wyszło, że 72% pracodawców przymyka oczy na takie kłamstwo). „Jeśli dotyczyło twoich umiejętności, też masz szansę wyjść z tego z twarzą”, uważa John Lees, autor „How to Get a Job You Love”, ponieważ: „możesz wyjaśnić, że natychmiast uzupełnisz braki i się doszkolisz”. Ale jeśli skłamałaś na temat miejsca pracy, w którym nie pracowałaś, lub w kwestii swoich kompetencji, to nie licz na współczucie. Nawet jeśli minął okres próbny, szef wciąż ma prawo wyciągnąć konsekwencje. „Twoja umowa może zostać rozwiązana, ponieważ zostałaś zatrudniona na podstawie innych, czytaj nieprawdziwych informacji”, mówi Vigor-Robertson. Najgorszy scenariusz z możliwych: możesz stanąć przed sądem. W 2013 roku 324 osoby zostały oskarżone za „przywłaszczenie sobie stanowiska” w CV. Dla swojego własnego dobra – trzymaj się faktów, nawet jeśli wydają się nudne. W 2010 roku Rhiannon Mackay z Wielkiej Brytanii stała się pierwszą kobietą, która trafiła do więzienia na sześć miesięcy za kłamstwo w CV. Skłamała, starając się o pracę w dziale administracji w Narodowym Funduszu Zdrowia.

PRZECHODZISZ TRUDNE CHWILE

Zostałaś porzucona przez chłopaka lub męża, rodzic trafił do szpitala, przechodzisz depresję – każda z nas była/jest/będzie w sytuacji, gdy ciało siedzi przy biurku, a umysł dryfuje gdzieś indziej. Jeśli czujesz, że nie jesteś w stanie skupić się na pracy, weź klika dni urlopu i szukaj pomocy u specjalisty. „Jeśli zostanie u ciebie zdiagnozowana choroba, która może wpływać na jakość twojej pracy, porozmawiaj z szefem”, mówi VigorRobertson. Dlaczego warto o tym mówić? Dla własnego dobra. Jeśli twój szef zauważy, że nie idzie ci dobrze, lepiej, żeby znał powód i wiedział, że jest to tymczasowe. „Zapewni ci to parasol ochronny w trudnych momentach”, mówi Vigor- -Robertson. I dodaje: „Powiedz, że próbujesz dawać z siebie wszystko i przykro ci, że nie jesteś w stanie pracować tak, jakbyś chciała. Nie musisz wyjawiać wszystkich szczegółów – to jest twój szef, nie terapeuta. Po prostu przedstaw sprawę i daj znać, że próbujesz rozwiązać problem niedyspozycji”. Niektóre kraje, jak na przykład Filipiny, wprowadziły dla pracowników „break-up leave”, czyli dzień urlopu związany z rozstaniem z partnerem.

ZOSTAŁAŚ ZREDUKOWANA - ZDARZA SIĘ

Ale pamiętaj, że w każdym wypowiedzeniu umowy o pracę zawartej na czas nieokreślony powinna być wskazana przyczyna. „Jeśli zostałaś zwolniona z powodu restrukturyzacji firmy lub redukcji etatów, upewnij się, że powód znajdzie się w świadectwie pracy i jesteś jedyną osobą w firmie, której to dotyczy”, radzi Vigor-Robertson. Zwolnienie np. 10 osób w firmie, która zatrudnia mniej niż 100 pracowników, może zagwarantować ci odprawę. Bezpłatnych informacji szukaj w Głównym Inspektoracie Pracy. Ale chociaż utrata pracy może ciągnąć za sobą poczucie wstydu, pamiętaj, że żaden pracodawca w przyszłości nie spojrzy na ciebie krzywo z powodu zwolnienia w takich okolicznościach. „Jeśli szukasz nowej pracy, przypomnij sobie swoje mocne strony, weź głęboki oddech i ruszaj na rozmowę kwalifikacyjną”, mówi John Lees. Jeśli wciąż czujesz żal, porozmawiaj z przyjaciółmi. „Ale powstrzymaj się od krytyki poprzedniego pracodawcy w nowej firmie. Po prostu przejdź do porządku dziennego, zbierz się w sobie i przedstaw z jak najlepszej strony”, dodaje ekspert. Jeśli przymierzasz się do zaciągnięcia kredytu, może zainteresować cię ubezpieczenie od zwolnienia, które w razie czego pokryje raty kredytu. Ale uważaj, te ubezpieczenia są obwarowane wieloma warunkami i istnieje spora szansa, że możesz się nie załapać. Pytaj o wszystko, zanim się zdecydujesz.

UDAWAŁAŚ CHORĄ I ZOSTAŁAŚ PRZYŁAPANA

Może w perspektywie pojawiła się świetna impreza, której nie mogłaś ominąć, albo niedzielny lunch przeciągnął się do poniedziałku, a może po prostu słońce pojawiło się na niebie i zapragnęłaś pójść na wagary? Wszystko jest super do czasu, gdy twoja przyjaciółka nie taguje cię na zdjęciu wrzuconym na Facebooka... I twój szef tego nie widzi. Ups, zobaczył? Zasada numer jeden: „Nigdy się nie tłumacz”, mówi Lees. Skomlenie, że potrzebowałaś oddechu od nawału pracy, tylko rozzłości twojego przełożonego. Przyznaj się, przeproś, potwierdź, że nawaliłaś i obiecaj poprawę. I już nigdy tego nie rób. „Niekoniecznie zostaniesz zwolniona, ale to podkopie twoją wiarygodność i osłabi zaufanie szefa do ciebie – będziesz uchodzić za osobę, której nie można ufać”, mówi Lees. „Pracodawcy szukają lojalnych pracowników, często nawet kosztem kompetencji”. Następnym razem postaraj się o zaświadczenie lekarskie i trzymaj się z daleka od FB i Instagrama. Jeśli już naprawdę musisz narozrabiać, szef najszybciej łyknie twoją bajeczkę o 6.38 rano we wtorek. Tak donoszą badania. 

Tekst premierowo ukazał się w 02/2018 Cosmopolitan.

Reklama
Reklama

Polecane wideo

Polecamy również

Skomentuj
Reklama
Reklama
Reklama

Najpopularniejsze

Reklama