Reklama
Reklama

Czy jesteś kobietą jego życia?

Czy jesteś kobietą jego życia? fot. istock.com

Co sprawia, że mężczyzna się oświadcza?

Zdradzimy ci pewien sekret. Jeśli facet postanawia się z tobą ożenić, mieć z tobą dzieci i zestarzeć się w twoim towarzystwie, to nie dlatego, że cię kocha. Również nie ze względu na ulgi podatkowe, program MDM ani z powodu badań, które pokazują, że żonaci żyją dłużej, i zdrowiej. Nie skusiła go też perspektywa regularnego, zakontraktowanego seksu.

Oczywiście, wszystkie te rzeczy mają znaczenie, ale jest coś jeszcze. Coś, do czego większość mężczyzn się nie przyznaje. Postanawiają się oświadczyć, ponieważ pewnego dnia zdają sobie sprawę, że… czas płynie. I że to działa na ich niekorzyść. Nie wyglądają już tak atrakcyjnie jak kiedyś. I przychodzi nam do głowy myśl: „Musimy szybko wyskoczyć z tym pierścionkiem, zanim ona się zorientuje i znajdzie sobie kogoś lepszego”. To nie do końca kryzys wieku średniego. Raczej kryzys średniego wyglądu. I średniego samopoczucia. Dawno, dawno temu, w innej epoce, wypadało pewnego dnia znaleźć sobie żonę i spłodzić dzieci, żeby zapewnić ciągłość rodu.

Później (ale również w innej epoce) ślub był trochę jak pierwsza umowa o pracę: sygnał, że już jest się dorosłym. Niektórzy żenili się też z miłości: uważali, że skoro się zakochali, to teraz muszą wziąć ślub. Teraz naszą główną motywacją jest panika. W każdej relacji nadchodzi moment, w którym trzeba zdecydować, czy związek sformalizować czy go zakończyć. I albo dochodzicie do wniosku, że czas przejść na wyższy poziom, albo że to nie ma sensu i lepiej się rozstać. Kiedyś mężczyzna był totalnie nieprzygotowany na ten moment. Zegar biologiczny nie tykał mu tak głośno, jak kobiecie, więc zazwyczaj to ona zaczynała mówić o ślubie.

Teraz jednak często jest inaczej.

Z powodu kryzysu wieku średniego, czy – jak już ustaliliśmy – kryzysu średniego wyglądu, faceci przejmują inicjatywę. Robią to nie z powodu poczucia obowiązku, nie dlatego, że czują się dorośli i nawet nie z miłości. Raczej z próżności, egoizmu i braku pewności siebie. Kiedy mężczyzna kończy trzydzieści lat, zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Powiększa mu się brzuch. Zęby tracą swoją nieskazitelną biel. Włosy na głowie mu się przerzedzają, za to zaczynają rosnąć w innych dziwnych miejscach – na przykład w uszach czy w nosie. Niektóre robią się siwe.

Na przykład książę William. Gdy był młodym, przystojnym chłopakiem, nie spieszył się z szukaniem żony, ale ledwo zaczął zamieniać się w swojego ojca, Charlesa… bum!... Kate otrzymała poważną propozycję.
Prawda jest taka, że mężczyźni zrobili się po prostu próżni.  

l
Reklama

Polecane wideo

Polecamy również

Skomentuj
Reklama
Reklama
Reklama

Najpopularniejsze

Reklama