Reklama
Reklama

Co wybrać: zwykłą czy soniczną szczoteczkę do zębów?

Co wybrać: zwykłą czy soniczną szczoteczkę do zębów? fot. iStock
28listopada2018

Od pewnego czasu na rynku powszechnie dostępne są szczoteczki soniczne jako alternatywa dla tradycyjnych szczoteczek manualnych. Dla wielu osób te nowoczesne urządzenia szybko stały się absolutnym hitem. Czy słusznie? Oto pięć sytuacji, w których uwidaczniają się zasadnicze różnice miedzy tradycyjną a soniczną szczoteczką do zębów.

#1 Czas szczotkowania

Ile czasu zwykle poświęcasz na mycie zębów? Możemy się założyć, że rzadko udaje ci się spędzić na tej czynności dłużej niż minutę. W przypadku tradycyjnej szczoteczki efekty takiego zabiegu są najczęściej znikome i ratować je może specjalistyczna pasta do zębów. Z kolei niektóre modele szczoteczek sonicznych wibrują z szybkością kilkudziesięciu tysięcy ruchów na minutę – tak jest na przykład w przypadku szczoteczek Philips Sonicare ProtectiveClean 6100, które generują nawet do 62 000 ruchów na minutę. Taka zawrotna prędkość drgań tworzy mikrobąbelki i nadaje tak ogromną prędkość mieszaninie pasty i wody, że może ona skutecznie usuwać płytkę nazębną oraz dociera głęboko między zęby i wzdłuż linii dziąseł. Tego z pewnością nie potrafi szczoteczka manualna, bo ile ruchów na minutę wykonujecie zwykłą szczoteczką? 200, a może 300? Wyobraź sobie, że szczoteczka soniczna wykonuje ich nawet do 300 razy więcej!  Oznacza to, że 2 minuty z szczoteczką soniczną są jak miesiąc szczotkowania zwykłą manualną szczoteczką. 

#2 Nacisk na zęby

Myjąc zęby tradycyjną szczoteczką, mamy do czynienia z trzema sytuacjami: naciskamy na zęby za mocno, za lekko, albo prawidłowo, przy czym ta trzecia sytuacja jest oczywiście najtrudniejsza do osiągnięcia. Nigdy tak naprawdę nie wiesz, czy przypadkiem nie szkodzisz swoim zębom i dziąsłom, zwłaszcza kiedy wydaje ci się, że dany obszar wymaga bardziej wytężonej pracy szczoteczką. W przypadku szczoteczek sonicznych Philips Sonicare ProtectiveClan wbudowany jest czujnik nacisku, więc jeśli będzie on zbyt mocny, urządzenie wyda drażniący dźwięk i przypomni ci, że należy szczotkować delikatniej, a to szybko oducza szkodliwego nawyku. Ponieważ nie każdy z nas musi być ekspertem, to szczoteczka automatycznie dobierze program do rodzaju główki i ustawi zalecany poziom intensywności, który zawsze możemy zmniejszyć i dostosować do swoich indywidualnych potrzeb, bo na przykład mamy problem z krwawiącymi dziąsłami.

#3 Wybielanie  wrażliwych zębów

W przypadku wielu z nas to… wrażliwy temat. Wybieramy więc szczoteczki o maksymalnie miękkim włosiu, które w wielu przypadkach nie dają zadowalających efektów. I tutaj znów przydatnym rozwiązaniem są poszczególne programy i czujnik intensywności szczotkowania, w które wyposażone są szczoteczki soniczne. Niektóre modele szczoteczek sonicznych posiadają też specjalny program do wybielania. Na przykład dobierając odpowiednią główkę, np. Optimal White dostępną w szczoteczkach Philips Sonicare ProtectiveClean, możesz rozjaśnić zęby nawet w 7 dni i to bez podrażnienia dziąseł i nadwrażliwości zębów. Jest to możliwe, ponieważ twardsze włosie, umieszczone centralnie, usuwa przebarwienia, a miękkie boczne czyści powierzchnię zęba, nie naruszając dziąseł. Technologia soniczna jest jednocześnie bezpieczna dla osób posiadających aparat ortodontyczny, wypełnienia, koronę i lakier.

#4 Czyszczenie przestrzeni międzyzębowych

W wielu przypadkach ta czynność jest dość uciążliwa: zabiera dużo czasu i często sprawia wątpliwą przyjemność, a niektórzy z nas unikają jej, bo zwyczajnie nie umieją nitkować przestrzeni międzyzębowych. Tradycyjna szczoteczka słabo radzi sobie z czyszczeniem tego obszaru. Co innego w przypadku szczoteczki sonicznej, która z dużą prędkością kieruje mieszaninę pasty i wody głęboko między nasze zęby, a to znacznie ułatwia pielęgnację tych trudnodostępnych obszarów.

#5 Skuteczność

Wybierając szczoteczkę wybieramy też poziom pielęgnacji naszej jamy ustnej, dlatego warto pamiętać, że różnica technologii i ilości ruchów szczoteczki manualnej w porównaniu ze szczoteczką soniczną oznacza też inną skuteczność szczotkowania. I tak, szczoteczką soniczną Philips możemy usunąć nawet 7 razy więcej płytki nazębnej niż szczoteczką manualną, a jeśli mamy problem z krwawiącymi dziąsłami, to możemy je wzmocnić nawet w dwa tygodnie.

Na skuteczność mycia zębów zwykłą szczoteczką ma wpływ jakość włosia i jego zużycie. Oczywiście wiemy, że powinniśmy wymieniać szczoteczkę co 3 miesiące, ale często o tym zapominamy, albo jak długo się da, ignorujemy powyginane w każdą stronę włosie.... Tak zdeformowane włosie nie dość, że nie czyści skutecznie (nie przylega odpowiednią powierzchnią do zęba), to jeszcze odstające włókna mogą nam ranić dziąsła. Dlatego ciekawym rozwiązaniem jest innowacyjna technologia BrushSync szczotek Philips, gdzie jedną z funkcji jest obliczanie indywidualnego zużycia włosia. Oznacza to, że dzięki mikrochipowi w główce szczoteczka monitoruje zużycie włosia, które głównie zależy od tego ile, razy dziennie myjemy zęby oraz jak mocno dociskaliśmy szczoteczkę. Dzięki temu, kiedy przyjdzie czas na wymianę końcówki na rączce szczoteczki, zacznie migać ikonka główki i dodatkowo pojawi się sygnał dźwiękowy. Takie rozwiązanie da nam pewność, że myjemy zęby skutecznie,  bo włosie jest w dobrym stanie.  

Podsumowując, więcej argumentów przemawia za używaniem szczoteczki sonicznej zamiast tej tradycyjnej. Twojej uwadze polecamy w szczególności nowy model Philips Sonicare ProtectiveClean z serii 6100. Ta szczoteczka potrafi wszystko, o czym pisałyśmy w artykule – i jeszcze więcej! Przekonaj się sama – więcej informacji na temat tego i innych modeli uzyskasz na: www.sonicare.pl.

 

 

Reklama
Reklama

Polecane wideo

Polecamy również

Reklama
Reklama
Reklama

Najpopularniejsze

Reklama