Reklama
Reklama

Jak do niego mówić, żeby cię usłyszał?

Jak do niego mówić, żeby cię usłyszał? fot. istock.com
TAGI:
08października2018

Wydaje ci się, że twój facet ma problemy ze słuchem, kiedy się do niego zwracasz? Z pomocą rad ekspertów i trików Cosmo nauczymy cię, jak sprawić, by koncentrował uwagę wyłącznie na tobie.

Masz ochotę zagrać w miłosne bingo? To policz, jak często, czytając poniższe scenki, pomyślisz: „Aaaa, znam! Wkurzające”. 1. Siedzisz na kanapie, opowiadasz coś swojemu facetowi, on mówi „Mhm” i dalej gapi się w smartfona. 2. Po raz kolejny poruszasz temat jakiegoś ważnego wydarzenia (urodziny, rodzinna wycieczka, cokolwiek…), a on reaguje: „Ha! Pierwszy raz o tym słyszę!”. 3. Prosisz partnera o jakąś przysługę i jesteś prawie pewna, że on zapomni. I zapomina. 4. Z wyprzedzeniem przypominasz mu o jakimś ważnym wydarzeniu, np. ma kupić prezent na urodziny swojego najlepszego przyjaciela, a w dniu urodzin, tuż przed wyjściem na imprezę, on pyta: „A mamy jakiś prezent dla Piotra?”. 5. Chcesz koniecznie pójść do tej nowej, modnej restauracji, ale on… nie. Dopiero, jak kumpel opowiada mu, że jest taka nowa knajpa i koniecznie trzeba tam wpaść, to… Bingo?! Wygrałaś faceta, który cierpi na niedosłuch w związku. Ta choroba nie mija sama w miarę trwania związku. Przeciwnie. Pogłębia się z wiekiem i ze stażem. Powód: „W fazie poznawania się mężczyźni są pod wpływem oksytocyny, dopaminy i serotoniny”, mówi Julia Rupprecht, trenerka komunikacji z Monachium. „To substancje, które podnoszą poziom uważności i zdolności poznawcze. Kiedy poziom hormonów w codziennym życiu we dwoje spada do normy, słuchanie staje się trudniej

TAKI PLAN

Worki ze śmieciami stoją w przedpokoju, brudne naczynia prawie dostały nóżek, paczki, które powinny dawno być na poczcie, wciąż leżą na stole. Ale teraz trzeba się tym zająć? Nie można później? Dla większości kobiet jest jasne, kiedy jakie obowiązki są do zrobienia. Dla facetów – nie. „W przypadku większości mężczyzn, powodem nie jest ignorancja, tylko niejasna komunikacja”, twierdzi terapeutka par, Dörte van Benthem Favre (redenistgold. berlin). „W uszach mężczyzn, którzy w większości są zorientowani na znalezienie rozwiązania, wypowiedzi kobiet brzmią zagadkowo”. Na przykład: – Zainteresujesz się tymi paczkami? – jest pytaniem wprawdzie na temat, ale za mało w nim konkretów. I daje spore pole do interpretacji. Lepiej: „Bardzo mi zależy, by te paczki zostały wysłane jeszcze w tym tygodniu”. Jeszcze lepiej? Przypieczętuj zdanie konkretnym pytaniem „Kiedy znajdziesz czas?” i ustalcie termin.

ZMIEŃ TON

Wielu mężczyzn jest średnio zdolnymi słuchaczami i wiele kobiet też leci stereotypem. Na przykład: dzielą się myślami na bieżąco. Przy tak dużej dawce gadaniny, ich słowa stają się czymś w rodzaju tła dźwiękowego, jak muzyka czy odgłos pralki, i trudno jest wtedy usłyszeć treść. Dobrze by było czasami pomilczeć, czyli robić sobie przerwy w nadawaniu. Albo: zmienić płytę i nieoczekiwanie mówić bardzo niskim głosem lub zmienić ton. „Kiedy kobieta wpadnie w swój typowy rytm, wielu mężczyzn wycofuje się”, uważa Dörte van Benthem Favre. Co zabawne: zostało udowodnione, że kobiety wysyłają fale akustyczne o częstotliwości, która jest trudniejsza do odszyfrowania dla mężczyzn. Czyli: słuchanie staje się trudne i wielu facetów ucieka myślami. Matczyne upomnienia w stylu: „A teraz grzecznie odłożysz komórkę i zaczniesz mnie słuchać” nie dają nic poza tym, że wywołują odruch buntu. Lepiej więc spróbować czegoś bardziej skutecznego, w stylu: „Co ty na to, żebyśmy spędzili wieczór razem?”. Poza tym, można też zmienić sposób artykulacji. Julia Rupprecht jest pewna, że większość kobiet to potrafi. Jeśli nagle zaczniesz mówić mocnym głosem i złapiesz kontakt wzrokowy, twoje słowa zostaną zauważone. Pomóc jeszcze może rada z magazynu dla rodziców (niektórzy mężczyźni są przecież jak mali chłopcy;-)). „Przez kontakt fizyczny, na przykład dotknięcie, sygnalizujesz, że w tej chwili zajmujesz się tylko swoim rozmówcą – nikim innym i niczym innym. To jest rodzaj stawiania granic, który nadaje wagę twojej wypowiedzi”

TWOJA=JEGO AGENDA

„Co? Nie kupiłeś pesto?” Zawartość torby z supermarketu była już przyczyną niejednego kryzysu małżeńskiego. To przecież jasne, czego brakuje w lodówce – uważają kobiety. I uznają, że słabe umiejętności zakupowe to choroba. „Nawet partnerzy z długim stażem nie mogą od siebie nawzajem oczekiwać zdolności jasnowidzenia”, ostrzega Dörte van Benthem Favre. Jeśli ktoś uważa, że jego własna, wewnętrzna agenda obowiązuje wszystkich, musi coś zrobić, żeby była ona jawna i zrozumiała, twierdzi ekspertka. A więc: pisz! Wysyłaj terminy, rób listy zakupów, na przykład na WhatsAppie. Takie wiadomości są na wagę złota, pod warunkiem, że nie zostaną wystosowane jako zarzut. To samo dotyczy prezentów. To nie problem z jego słuchem jest przyczyną, dla której dostajesz bieliznę w kolorze burgundowym, mimo że od pierwszej randki krytykowałaś czerwone dessous. „Tu chodzi o kwestię empatii i talentu”, mówi Dörte van Benthem Favre. Żeby uniknąć rozczarowania, coachowie par radzą nie wypuszczać partnera na szerokie wody. Co zamiast tego? Napisać listę życzeń? Hm. Lepiej: Znaleźć czas na wspólny shopping i wskazać ukochanemu pożądane przez ciebie rzeczy.

MÓW POZYTYWNIE

Kiedy tak gadasz i gadasz do faceta, a on nic nie kuma, miłość robi się trudna. Albo zmiata ją lawina wyrzutów. Pojawia się frustracja. I krytyka. Nie zawsze konstruktywna. „Jesteśmy dzisiaj mocno zorientowani na deficyty”, ostrzega Dörte van Benthem Favre. „To utrudnia komunikację”. I radzi, żeby nie zmuszać innych do słuchania za pomocą ocen, ale sformułować swoje potrzeby pozytywnie. Na przykład: „Marzy mi się, żebyśmy więcej czasu spędzali razem”, zamiast „W ogóle już się mną nie interesujesz”. Łatwiej jest się dogadać podczas pięknych wspólnych chwil. Spacer do lodziarni tworzy lepsze warunki do rozmowy niż siedzenie nad pizzą z mrożonki przy telewizorze. Romantyzm non stop? Nie, tego nie wymagajmy od siebie. Komunikacja w parze, tu eksperci są zgodni, nie może być symbiotyczna. Nie trzeba rozmawiać ze sobą bez przerwy i o wszystkim, bo w efekcie dwoje ludzi… nie będzie już miało sobie nic do powiedzenia.

„NIE, NIE DOTARŁO TO DO MNIE”

Masz dość słuchania takich komentarzy faceta? Zrób coś, żeby nastawił uszu. Na przykład to… 1. Siadaj, jedynka! Powtórki są skuteczne, wiemy to już od czasów szkolnych. Kiedy ukochany znów nie uważa jak szóstoklasista, rzuć mimochodem: „No i straciłam wątek. O czym to ja mówiłam?”. 2. Dodaj emocje! Kiedy zdanie zaczynasz od euforycznego „Nie uwierzysz, co się stało”, możesz je zakończyć nawet „Moja mama odwiedzi nas w weekend”. 3. Ups, nie to miałam na myśli. To, że mężczyźni reagują na jednoznaczne dwuznaczności, nie jest żadną nowością. Możesz to wykorzystać, przykuwając jego uwagę drobną obietnicą: „Dzisiaj po kolacji będę miała do ciebie życzenie…”. 4. Trach, bum, brzdęk. Mężczyźni lubią efekty specjalne. Także w rozmowie. „...i nagle przed moim nosem pękł plecak z trzaskiem i prosto pod moje stopy posypały się banknoty”. Im bardziej absurdalne, tym lepsze. 5. Pani komentator sportowa „W biurze napięcie jak podczas karnych”. Sprytnie jest użyć w opowieści obrazów, które są przyjazne facetom. Zostają lepiej w pamięci. 6. Ego słucha. Muzyka w męskich uszach? Oczywiście, komplementy. Jeśli rzucisz: „Kochanie, zawsze miałeś pamięć fotograficzną!”, nie będziesz musiała wkładać tyle wysiłku w pisanie listy zakupów.


Tekst premierowo ukazał się w 02/2018 Cosmopolitan

Reklama
Reklama

Polecane wideo

Polecamy również

Skomentuj
Reklama
Reklama
Reklama

Najpopularniejsze

Reklama