Reklama
Reklama

Męski orgazm: wszystko, co powinnaś o nim wiedzieć

Męski orgazm: wszystko, co powinnaś o nim wiedzieć Męski orgazm: wszystko, co powinnaś o nim wiedzieć / fot. Getty

Lena Sikor

18listopada2017

Jest znacznie bardziej skomplikowany, niż ci się wydaje

Statystyki dowodzą, że mężczyźni doświadczają orgazmu znacznie częściej niż kobiety (95% vs 65%). Ale jednocześnie aż 28% facetów udaje! Panowie potrafią symulować orgazm nawet podczas seksu oralnego. Czyli nie wszystko jest takie proste.

Hormony

Samo pragnienie seksu wywołuje testosteron. Mężczyźni mają go o wiele więcej, jednak "zużywa się" nie tylko na libido, ale także na rozwój podstawowych i drugorzędnych cech płciowych oraz dojrzałość płciową. Do 25 roku życia organizm mężczyzn produkuje największe ilości testosteronu, a po 30-ce produkcja naturalnie maleje. Dla kobiet ważne są jeszcze dwa hormony: estradiol, odpowiedzialny za nawilżenie pochwy i progesteron.

Testosteron zapewnia jedynie zainteresowanie seksem. Za orgazm odpowiada znacznie bardziej złożony system, który w przypadku kobiet i mężczyzn wygląda bardzo podobnie: szybsze tętno, wyższe ciśnienie krwi, zwiększona częstotliwość oddechów, i wzrost poziomu oksytocyny (jeden z hormonów szczęścia). Co więcej, obie płcie opisują swoje odczucia podczas orgazmu w bardzo podobny sposób (co potwierdza szereg badań, które trwają od lat 70-tych). Te wnioski obalają mit "łagodnego" kobiecego i "ostrego" męskiego orgazmu.

 

Zobacz także: 9 podstawowych typów męskiego orgazmu

 

Odruchy

Ogólnie przyjmuje się, że mężczyźnie trudniej ukryć pożądanie seksualne, ponieważ jego członek ujawnia "tajne myśli". Okazuje się jednak, że erekcja nie zawsze jest oznaką podniecenia. Bywa również spontaniczna, odruchowa lub psychogenna.

Spontaniczna erekcja występuje nieświadomie, najczęściej we śnie. W ciagu nocy mężczyzna doświadcza 5-6 wzwodów. Swoją drogą, słynna poranna erekcja także odnosi się do spontanicznych i nie jest taka oczywista.

Erekcja odruchowa pojawia się w wyniku dotyku w okolicach prącia lub odbytu. Nie zawsze wiąże się z seksem, bo odnosi się do czystej fizjologii. Warto pamiętać, że członek nie reaguje na dotyk w każdej sytuacji. Jeśli jest to kwestia potencjalnej przemocy seksualnej, organizm mężczyzny produkuje hormon stresu, czyli kortyzol, a następnie adrenalinę - erekcja nie ma z nią nic wspólnego.

Psychogenna erekcja odpowiada za popęd seksualny i jest kontrolowana przez układ limbiczny mózgu. Wpływają na nią dźwięki, zapachy, obrazy wizualne, fantazje. Średnio mężczyzna ma do jedenastu erekcji dziennie.

Długość ma znaczenie

Uważa się, że męski orgazm jest krótszy. Średnio trwa około 6-10 sekund, podczas gdy kobiecy może trwać ponad 20 sekund. Wyjaśnienie? Orgazm mężczyzny składa się z dwóch etapów. Pierwszy występuje, gdy plemniki przemieszczają się przez nasieniowody do cewki moczowej. Drugi etap to skurcze prostaty i mięśni gładkich, prowadzące do wytrysku.

Ogólnie rzecz biorąc, faceci właściwie nie mogą doświadczać wielokrotnych orgazmów, w przeciwieństwie do kobiet - po wytrysku obowiązkowy jest okres regeneracji, który może trwać od kilku minut do kilku godzin. Obie opcje czasowe są normalne, ale średnia wynosi pół godziny.

Nie zmienia to faktu, że panowie mogą nauczyć się techniki wielokrotnego szczytowania, kontrolując swoje ciała. Jest to skomplikowane zadanie, powiązane z ćwiczeniami mięśni Kegla (tak, nie dotyczą tylko kobiet). Co prawda, nie jest to pełny orgazm, a raczej świadome opóźnienie wytrysku, więc odczucia są nieporównywalne do tradycyjnych.

Orgazm bez erekcji?

Tak, bywa orgazm bez erekcji! Męski organizm jest nieco bardziej skomplikowany niż się powszechnie uważa. Na przykład, zaburzenia erekcji nie oznaczają niezdolności do życia seksualnego. Przy pomocy zabawek erotycznych, masażu czy seksu oralnego, mężczyzna może doświadczyć orgazmu bez wzwodu.

Jeśli chodzi o czas, seksuolodzy uważają, że panowie są ofiarami zawyżonych wymagań w kwestii długości stosunku płciowego. To jedna z głównych męskich obaw, chociaż według standardów medycznych, niewiele osób zalicza się do kategorii "szybkich strzelców". Przeciętny czas trwania stosunku jest indywidualny, ale norma zaczyna się od dwóch-trzech minut. To sprzeczne z ideami współczesnych ludzi (przekonuje się nas, że facet powinien to robić godzinami!), jednak eksperci uważają, że nadmierne opóźnianie wytrysku może być szkodliwe dla zdrowia. I, szczerze mówiąc, wielogodzinne zabawy w łóżku są wątpliwą przyjemnością dla partnerki.

Innym problemem w postrzeganiu męskiej seksualności jest fallocentryzm. Przez długi czas uważano, że penis jest jedyną męską strefą erogenną. W rzeczywistości męskie ciało jest znacznie bardziej wrażliwe i złożone. Faceci lubią stymulację sutków, okolic odbytu, wewnętrznej strony ud, pośladków... A tak przy okazji, "męski punkt G" to nie członek, ale prostata. Jej masaż umożliwia osiągnięcie orgazmu nawet bez stymulacji penisa. To nie ma nic wspólnego z orientacją seksualną.

Ogólnie rzecz biorąc, koncepcja męskiego orgazmu jest niezasłużenie uproszczona. Często ze względu na stereotypy, mężczyźni nie mają odwagi, aby dokładnie zbadać swoje ciało. Właśnie dlatego korzystanie z różnych praktyk seksualnych pomaga nie tylko kobietom, ale także facetom, którzy zazwyczaj bardzo mało wiedzą o tym, co potrafią.

 

 

Źródło: cosmo.kz

Reklama
Reklama

Polecane wideo

Bo na pewno nie raz wyobrażałaś sob...
Bo na pewno nie raz wyobrażałaś sobie, że jesteś Anastasią...   Źródło: cosmopolitan.com/uk Wszystkie zdjęcia: iStock

Polecamy również

Skomentuj
Reklama
Reklama
Reklama

Najpopularniejsze

Reklama