Reklama
Reklama

Jak czerpać spełnienie z miłości, seksu i stać się kochanką doskonałą?

Jak czerpać spełnienie z miłości, seksu i stać się kochanką doskonałą? fot. istock.com

Katarzyna Lemanowicz

11czerwca2019

Odkryj swoją seksualność! Dowiedz się, co sprawia ci przyjemność i jak możesz nauczyć swojego partnera bycia dobrym kochankiem.

Jak widzisz siebie w roli kochanki?

Ten temat jest bardzo ważny, bo ma fundamentalne znaczenie dla rozwoju emocjonalnego, społecznego i mentalnego. Bez poznania swojej seksualności nie wiedziałabyś, jak możesz nauczyć swego partnera bycia dobrym kochankiem – a na tym bazuje w jakiejś mierze męskie poczucie własnej wartości. Bez niej nie stałabyś się w pełni kobietą, być może pozostając na zawsze małą, zależną od innych dziewczynką. Bez niej nie dotknęłabyś siły, pewności siebie, a nawet władzy, generujących niezależność i przekonanie o własnych możliwościach. Bez niej nie doświadczyłabyś dzikich rozkoszy, największych zmysłowych przyjemności znanych ludzkiemu ciału. Bez seksualności nie miałabyś wigoru i witalności, nie chodziłabyś po spełnionych nocach uśmiechnięta w ten szczególny sposób. By poznać siebie jako kochankę, zacznijmy od uwalniania się od schematów rodzinno-kulturowych. W zależności od tego, ile masz lat, pewnie nie słyszałaś baraszkujących w sypialni rodziców. Być może dlatego, że trafi łaś na czasy, gdy seks był większym tabu niż teraz. A może, o zgrozo, rodzice sami zrezygnowali z uprawiania seksu, przez co mama nie czuła się atrakcyjna, a tata męski. Może nieświadomie projektowali na ciebie wstyd, a w domu był to temat tabu. O seksie nie wolno było mówić głośno, udając, że go nie ma. Ale dziś nie ma jak udawać, bo jest wszędzie. Jest w kusych spódniczkach, w wyprostowanych plecach i szerokich barkach. Jest w telewizji, w gazetach, magazynach, na billboardach i w coraz popularniejszej pornografii. Jest wreszcie w twojej głowie, pojawiając się co jakiś czas jako myśli, które przyspieszają ci bicie serca. Seksu uniknąć się nie da, a zresztą kto by tego chciał?

fot. istock.com

KTO SIĘ BOI SEKSU?

Niestety, niektórzy by chcieli. Chciałyby religie, zmierzające do kontroli prokreacji ludzkiej, nazywające kobiety uprawiające seks przed ślubem grzesznicami. Chciałyby sfrustrowane kobiety, które nie zaznały siły, widząc obezwładnionego po orgazmie mężczyznę, który w pełni im się oddał. Chcieliby ci mężczyźni, którzy nie poznali męskiej dumy, gdy ona z kocim spojrzeniem patrzyła mu w oczy podczas zbliżenia. Chcieliby rodzice, którzy uwierzyli w ideę seksu brudnego i złego. Chciałyby kultury oparte na patriarchacie, które ponad wszystko boją się wyzwolonych i znających swoją moc kobiet. Chciałyby szkoły, które nie rozumieją, że bez edukacji seksualnej nastolatki będą zachodzić w ciążę, bo nie starczy im wiedzy albo odwagi, by nałożyć chłopakowi prezerwatywę. Chcieliby Ci wszyscy, którzy seksu nie rozumieją albo się go boją. I nic dziwnego – edukację na jego temat częściej bierze się z pornografii niż od otwartych rodziców, a poczucie kontroli w chwili pełnego oddania nie istnieje. Boimy się tego, czego nie możemy kontrolować.

MASZ PRAWO DO SEKSUALNOŚCI

Przygoda z twoją seksualnością zaczyna się więc w rodzinnym domu i w kulturze. Uważaj więc bacznie, jakie ograniczone przekonania ta kultura ci dała. Czy mówiła, że mający wiele partnerek mężczyzna to macho, a kobieta zmieniająca mężczyzn „prowadzi się lekko”? Czy uczyła, że starsza kobieta uprawiająca seks z młodszym ciachem to dzidzia piernik, starszy mężczyzna po prostu nie chce się wiązać, a jego młodsza partnerka „poleciała na kasę”? Czy próbowała cię przekonać do tego, że seks jest brudny, a wchodzenie do sex-shopu, by wybrać wibrator jest powodem do wstydu? Czy kultura chciała cię w jakikolwiek sposób poniżyć, sugerowała, że nie powinnaś mieć fantazji albo traktowała określone pomysły jako „dewiacje”? Zapewne wielokrotnie, więc musisz zrozumieć, szczególnie w tym temacie – seksualności, że twój potencjał jako kobiety jest znacznie potężniejszy niż czasy, w jakich przyszło ci się urodzić. I że nie musisz żyć przekonaniami innych ludzi. Masz pełne prawo do masturbacji i kupowania sobie seksualnych gadżetów. Bez wstydu możesz rozmawiać z koleżankami o przewadze jednego wibratora nad drugim, opowiedzieć partnerowi, co cię kręci i co cię podnieca, po czym nauczyć go, jak ci to dawać. Oglądanie porno jest OK i wszystko, co zgodne z prawem i przekonaniami twoimi oraz partnera jest w porządku. Możesz też eksplorować absolutnie wszystko i odkrywać siebie w seksownej bieliźnie, szpilkach w łóżku, różnych rodzajach seksu czy z różnymi partnerami (lub partnerkami). To bardzo ważne, byś swoją dojrzałością i otwartością przyczyniła się do wyzwalania kobiet od hamulców, które nie pozwalają ani im, ani mężczyznom poznawać siebie.

fot. istock.com

TEORIA I PRAKTYKA

A bez seksu ciężko się poznać. To laboratorium ludzkich przekonań, zachowań, lęków i mechanizmów psychologicznych. Gasi światło i ucieka pod kołdrę? Pewnie się wstydzi. Chce Cię chwycić za włosy w pozycji na pieska? Potrzebuje władzy. Podnieca go, jak się przy nim masturbujesz? To dlatego, że jesteś wtedy pewna siebie i masz moc, którą zarażasz. Patrzy się na Twoją pupę, którą zalotnie do niego wypinasz? To dlatego, że go uwodzisz, więc czynisz go dumnym samcem. Nie widzi, jak chodzisz obok niego naga? Może po prostu jest zmęczony lub zestresowany? Chce, byś Ty go zdominowała? Bo lubi silne kobiety, które decydują za niego. By wiedzieć więcej, warto uczyć się seksualności na różne sposoby. Z jednej strony poznawaj siebie samodzielnie – czy to poprzez masturbację, oglądanie filmów, czytanie książek czy oglądanie zdjęć. Bez tego nie będziesz wiedziała, co lubisz i co ci sprawia przyjemność. Po drugie, seksu najlepiej się uczy w praktyce, uprawiając go. To nieskończony proces odkrywania, w którym poznajesz siebie w lustrze mężczyzny. Ci patrzą na seks zarówno od strony fizjologicznej, jak i mentalnej i emocjonalnej zupełnie inaczej niż kobiety, stąd też otwarte rozmawianie z partnerem na ten temat otworzy Ci oczy na wiele spraw. Koleżanki też są źródłem informacji, ale często przeceniają swoją wiedzę – bez pewnego poziomu dojrzałości i wielu lat doświadczeń nie zrozumieją intencji i pobudek stojących za pewnymi zachowaniami.

Co zatem powinnaś wiedzieć o seksualności mężczyzny?

#1 Jeśli twój mężczyzna ogląda się za innymi kobietami, to ma naturalny męski odruch. Oglądanie się za ciastkami wcale nie oznacza, że chce się je zjeść. Jednocześnie możesz mu wytłumaczyć, jak się wówczas czujesz, by zmienił to zachowanie. Nie zmieni natomiast faktu, że podobają mu się ładne kobiety. Tak zresztą jak Tobie atrakcyjni mężczyźni.

#2 Jeżeli twój mężczyzna nie umie Cię dotykać tak jak lubisz, to mu wytłumacz jak, w seksowny sposób. Nie jest telepatą, nie domyśli się sam.

#3 Twój mężczyzna nakłania cię do nałożenia bielizny? To dlatego, że widzi twoją seksualność. Mężczyzn w ogóle nie obchodzi sama bielizna, ale kobieta w niej zamienia się w wampa. I to ich podnieca.

#4 Jeśli twój mężczyzna ogląda pornografię, to poza przypadkami uzależnienia jest zupełnie typowy – większość mężczyzn, także będących w związkach, ją ogląda. Obejrzyj z nim jego ulubione filmy i zapytaj, co się mu w nich podoba. A potem razem je odegrajcie.

#5 Jeśli ty prowadzisz w seksie i jesteś proaktywna, doceni to. Dorosłe kobiety udające niewinne dziewczynki rzadko kiedy są podniecające. Podnieca pewność siebie i niezależność.

#6 Jeśli nie masz orgazmu, często potraktuje to osobiście i uzna, że to dlatego, ponieważ był słaby w łóżku. Twój orgazm jest dla niego wyznacznikiem jego umiejętności ars amandi, więc wytłumacz mu, że bez szczytowania też jest OK.

#7 Nie licz na to, że on będzie się podniecał tobą, jeśli ty nie podobasz się sobie samej. Dbaj o siebie, zaopiekuj się sobą, poświęcaj czas na pielęgnację ciała i umysłu. Jeśli będziesz czuć się fantastycznie we własnej skórze, on też będzie przekonany, że jesteś absolutnie boska i godna pożądania!

#8 Jeśli w jego towarzystwie flirtujesz z innymi mężczyznami, to nie tylko wzbudzisz jego zazdrość, ale także go poniżysz. Kobiety zdradzane są kulturowo ofiarami, ale zdradzani mężczyźni dostaną przydomek rogacza albo frajera.

#9 Jeżeli nie dbasz o wasze życie seksualne, po okresie namiętności zaczniecie się nudzić i wpadniecie w rutynę. Przynajmniej raz w tygodniu poświęćcie co najmniej godzinę na uniesienia w pełni poświęcone eksplorowaniu czegoś nowego. Ustalcie wcześniej, czego chcecie doświadczyć tym razem. Samo się nie stanie.

#10 To, że ma erekcję wcale nie oznacza, że ma ochotę na seks. Choć ma reakcję fizjologiczną, to również jego podniecenie zaczyna się w głowie.

#11 Seks zmienia się wraz z wiekiem. Im jesteś dojrzalsza, tym jesteś bardziej przekonana o własnych potrzebach i świadoma mechanizmów emocjonalnych i poznawczych.

#12 Mężczyźni uwielbiają, gdy kobieta daje im komplementy i bezpośrednio uwodzi. W dzisiejszych czasach równouprawnienia jest to zupełnie normalne zachowanie, a dla niego może to być komplement życia.

#13 Nikt nie rodzi się dobrym lub złym kochankiem. Każdy musi się tego nauczyć.

fot. istock.com

JAK STWORZYĆ SWOJĄ OSOBOWOŚĆ KOCHANKI?

Teraz na pewno będzie ci łatwiej! By stworzyć siebie jako kochankę, zadaj sobie kilka pytań. Czego chcesz doświadczyć? Jaki mężczyzna może ci to dać? Co cię kręci i podnieca? Jak się czujesz w poszczególnych pozycjach? Jakie rzeczy lubisz mu dawać, a jakie chcesz brać? Jakie on ma preferencje? Czego się nauczyłaś w kontekście seksualności do tej pory? Czego jeszcze nie rozumiesz? I jak zawsze, stwórz siebie w tej roli na bazie naszej matrycy! Dlatego teraz przejdziemy do dokładnego opisu osobowości kochanki pod kątem Ego Management System. Zaczniemy, jak zawsze od celu. Po co istniejesz jako kochanka? Przyjemność? Poznawanie siebie? Odkrywanie zmysłowych doznań? I wpisz do tabeli. Określiwszy cel, zdefiniuj ramy przestrzenne i czasowe Twojej seksualności. A więc odpowiedz na pytania, gdzie i ile chcesz się kochać. To nie zabija spontaniczności, a wręcz przeciwnie – dopiero ją umożliwia. W przeciwnym razie będzie to poza Twoją świadomością. Teraz pomyśl, jakie dokładnie aktywności chcesz w tej roli wykonywać. Opisz je minimum dwudziestoma czasownikami, np. podniecać, podrywać, dotykać, pieścić, itd. Na samym końcu określ też, jakich rzeczy nie chcesz robić w seksie, które są charakterystyczne dla innych osobowości. Przykładowo, lepiej byś wtedy nikomu nie matkowała ani nie udawała małej dziewczynki w łóżku. Brawo, dobrnęłaś do końca! Zrobienie wszystkich ćwiczeń z tego artykułu może Ci zabrać kilka wieczorów i warto je poświęcić. Bo jeśli Ty nie wykreujesz siebie, to zrobi to ktoś za Ciebie...

l
Reklama

Polecane wideo

Polecamy również

Skomentuj
Reklama
Reklama
Reklama

Najpopularniejsze

Reklama