Reklama
Reklama

Katy Perry przyznała się do stanów depresyjnych! Wpadła we własne sidła

Katy Perry przyznała się do stanów depresyjnych! Wpadła we własne sidła Forum

Artystka nie potrafiła pogodzić się z porażką

Muzycy to z reguły artyści o wrażliwych duszach, co ma swoje dobre i złe strony. Niewątpliwym plusem jest emocjonalny i często bardzo autentyczny przekaz, który płynie z ich utworów. Jednak każdy medal ma dwie strony i czasem ta wrażliwa dusza nie radzi sobie z własnymi myślami i odbieraniem świata, tak jak powinna. 

 

Katy Perry przyznała się w wywiadzie udzielonym australijskiemu wydaniu Vogue do załamania, które niedawno przeszła. Piosenkarka nie potrafiła poradzić sobie z reakcją publiczności na jej ostatnią płytę.

 

Album "Witness" spotkał się z chłodnymi recenzjami krytyków muzycznych i na dodatek odnotował zdecydowanie gorsze wyniki sprzedaży niż poprzednie krążki Perry. "Miałam napady depresji sytuacyjnej i złamane serce, ponieważ nieświadomie przywiązuję dużą wagę do reakcji społeczeństwa, a opinia publiczna nie zareagowała tak, jak się tego spodziewałam"  - wyznała artystka. 

 

Katy postanowiła poszukać pomocy u specjalistów i zaczęła uczęszczać na terapię, która pomogła jej zmienić sposób myślenia na temat własnej twórczości. Piosenkarka przyznała, że musiała wyzbyć się z głowy przekonania, że tylko smutni artyści mogą stworzyć coś dobrego. "Największym kłamstwem, które powielamy jest to, że my – artyści – musimy cierpieć, by tworzyć ".  Zgadzacie się z tym?

 

 

 

l
Reklama

Polecane wideo

Polecamy również

Skomentuj
Reklama
Reklama
Reklama

Najpopularniejsze