Reklama
Reklama

4 rzeczy, które psują twój poranek

4 rzeczy, które psują twój poranek fot. Thinkstock

Nienawidzisz poranków? To da się zmienić (nawet jeśli jesteś typem sowy)!

Egipskie ciemności

Rano budzisz się przy zasłoniętych roletach, szybki prysznic, kawa, makijaż i gnasz do pracy albo do szkoły. Efekt? Światło dnia zobaczysz najwcześniej podczas lunchu, a i to nie jest pewne, bo być może bar masz w swoim budynku i tylko zjeżdżasz windą. Tymczasem brak dziennego światła może zaburzyć twój metabolizm -  naukowcy z Northwestern University's Feinberg School of Medicine twierdzą, że osoby, które mają kontakt ze światłem słonecznym dopiero po południu, mają wyższy BMI od tych, którzy kontakt ze słońcem mają od rana.

Rada: Odsłoń rolety i wypij kawę w promieniach porannego słońca. Możesz też wysiąść przystanek wcześniej i przejść się kawałek do pracy lub szkoły. 

Brak wody

Jeśli rano nie wypijesz chociaż szklanki wody, możesz czuć się zmęczona, rozdrażniona i w ogóle w kiepskiej formie.

Rada: Najlepiej jeszcze przed śniadaniem wypij 3 szklanki wody. Dzięki temu poczujesz się pełna energii i zadowolona, że robisz małą, ale bardzo ważną rzecz dla swojego ciała i duszy.

Twoje śniadanie nie zawiera białka

Musli albo owoc zjedzony w pośpiechu, owszem, doładują cię energetycznie, ale ta energia nie wystarczy na zbyt długo i szybko zrobisz głodna. 

Rada: Jeśli nie masz czasu na jajecznicę, zjedz kanapkę z pełnoziarnistego pieczywa z chudą wędliną i pomidorem. 

W drodze dostajesz szału

Według szwedzkich naukowców, to jak czujesz się w trakcie porannej jazdy do pracy, wpływa na twoje ogólne samopoczucie. Jeżeli twoja droga (podobnie jak moja) polega na staniu w korku przez 40 minut, nie dziwne, że później przez cały dzień jesteś wkurzona, a następnego dnia na samą myśl o kolejnej godzinie w trasie, robi ci się słabo.

Rada: Spróbuj uprzyjemnić sobie ten czas. Jeśli jedziesz komunikacją miejską, możesz poczytać sobie książkę, posłuchać energetyzującej muzyki, wziąć ze sobą kawę itd. W samochodzie jest nieco trudniej, ale kto zabroni ci włączyć ulubioną piosenkę i śpiewać na całe gardło? :)

 

l
Reklama

Polecamy również

Skomentuj
Reklama
Reklama
Reklama

Najpopularniejsze

Reklama