Reklama
Reklama

Ósmy dzień detoksu – czy są jakieś minusy detoksu koktajlowego?

Ósmy dzień detoksu – czy są jakieś minusy detoksu koktajlowego?

Katarzyna Lemanowicz

28czerwca2019

Czy rozsądek zawsze wygrywa?

10 dniowy detoks koktajlowy rozpoczęłam w momencie trwania moich wakacji. Dość długo zastanawiałam się, czy to w ogóle ma sens, czy wytrwam. Bo przecież pokus, w postaci lodów, gofrów, zapiekanek, kolorowych drinków jest mnóstwo. Powiem wam szczerze – mam 36 lat, choć moja dusza ma nie więcej niż 22 lata ;).

Ale wiem, że mój organizm, nie funkcjonuje już tak, jak miało to miejsce 5, 10, czy 15 lat temu. Nie jest już tak prosto schudnąć, poprawić kondycję. Na lepszą wersję siebie muszę po prostu chwilę dłużej popracować. I po przekalkulowaniu plusów, minusów i tego co może mi dać taka forma jedzenia doszłam do wniosku, że warto! Wiem też, że jeśli zainwestuję w siebie, od środka, to tylko zaprocentuje to na przyszłość i kiedyś, mój organizm mi za to podziękuje. Wybrałam blender - postawiłam na blender próżniowy Philips i... blenduję - już 8 dni i szczerze mówiąc... - nie mam dość!

Co więcej, tworzenie koktajli, wybieranie warzyw i owoców, zwracanie uwagi na to co jem na obiad jest takim punktem zapalnym jeśli chodzi o świadome podejście do ogółu wyborów, których dokonujemy w życiu. Ja, zagorzały mięsożerca, zaczęłam czytać i zastanawiać się nad tym, czy może faktycznie nie ograniczyć dość drastycznie spożycie mięsa, a dodać do diety więcej ryb i owoców morza. Że może warto, trochę dłużej „posiedzieć” w kuchni i ugotować pyszny obiad na bazie kaszy jaglanej, bulgur, gryczanej, czy kus kus i warzyw?

Moje rozmyślania nie biorą się znikąd.

Widzę, tak już po siedmiu dniach, pozytywny wpływ picia koktajli. Moja skóra jest bardziej gładka, jakaś taka bardziej jędrna, nie pojawiają się na twarzy „niechciani goście”. Mam więcej siły, i energii. I o dziwo, w trakcie detoksu, jakoś tak naturalnie zrezygnowałam z kawy i co dla mnie szalenie istotne, z jedzenia słodyczy - nie mam na nie w ogóle ochoty. Nie wiem do końca czy to zasługa koktajli, czy tego świadomego, racjonalnego podejścia do zdrowego żywienia, że naprawdę warto zainwestować w zdrowie, to co jemy, bo po dosłownie kilku dniach, widać pozytywne efekty. A z biegiem czasu będzie tylko lepiej.

Czy widzę minusy detoksu koktajlowego?

Jedynym minusem jest cena warzyw i owoców. Dlatego przy wyborze produktów warto kierować się zasadą sezonowości kupowania warzyw i owoców. Teraz, w wakacje, warto kupować truskawki, maliny, borówki, mango, arbuzy, czereśnie, wszystko to, czego jest najwięcej na półkach sklepowych.

Drugą zasadą, którą kieruję się w trakcie detoksu koktajlowego jest niemarnowanie jedzenia - #zerowaste. Menu układam tak, że dany koktajl na śniadanie, powtarza się w kolejnym dniu, po to by maksymalnie wykorzystać produkty, które kupiłam.

Moje menu na dzisiaj

Śniadanie: Zielony miks dla urody – składniki: ogórek, szpinak, kiwi, jabłko, orzechy laskowe i woda.

II Śniadanie: arbuz

Obiad: Kasza jaglana z grillowanymi warzywami i dressingiem na bazie oliwy z oliwek, miodu i soku z cytryny.

Kolacja: Clean me – składniki: ananas, mięta, cytryna, szpinak, imbir, woda

Kochane Cosmo Girls - pamiętacie o naszym konkursie? Szczegóły sprawdźcie tu!

Reklama

Polecamy również

Skomentuj
Reklama
Reklama
Reklama

Najpopularniejsze

Reklama