Reklama
Reklama

Znamy krótkie, szybkie i łatwe sposoby na słodki relaks

Znamy krótkie, szybkie i łatwe sposoby na słodki relaks fot. istock.com
TAGI: joga relaks

Izabela Cieplińska

02marca2019

W poszukiwaniu spokoju

Bez obaw. Nie będzie lewitacji i stania na głowie. Zamiast tego krótkie, szybkie i łatwe sposoby na słodki relaks. W bonusie dostaniesz szczuplejszą figurę, promienną cerę, lepsze samopoczucie i pewność siebie!

Medytacja była dla mnie czarną magią. Do tego stopnia, że gdy 15 lat temu szef oddelegował mnie do napisania reportażu z wyjazdu relaksacyjnego, gdzie miałam: kontemplować swój oddech, uprawiać biegi tantryczne i jeść korzonki, o mało się nie popłakałam. Jakimś cudem udało mi się wynegocjować skrócenie turnusu do trzech dni. I wróciłam inna. Odmieniona. Spokojna. Z uśmiechem na ustach. Co takiego się wydarzyło?

Właściwie niewiele. Musiałam dużo siedzieć i głęboko oddychać. Żadnych modlitw i brodatych kopii Pana Osho. Trzy dni wystarczyły do resetu. Stres zgubiłam gdzieś w lesie, wróciłam 3 kg lżejsza i szczęśliwsza. I pewniejsza siebie. Z głową pełną pomysłów. I polubiłam medytację! Tak samo jak Jennifer Aniston, która medytuje, by nie zwariować. Katy Perry, by poprawić sobie humor i Miranda Kerr dla urody i młodzieńczego uroku. W wyliczance fanów medytacji nie mogę pominąć Steve'a Jobsa, który podkreślał, że genialne pomysły pojawiały się mu zaraz po wyciszającej sesji. Bo w zasadzie jak jej nie lubić? Jest stworzona dla leniwych. Nie musisz wyciskać siódmych potów na siłowni, szukać bratniej duszy do biegania, kupować pompowanych adidasów. Ba! Nie musisz nawet wychodzić z domu. Po prostu siedzisz, zamykasz oczy i oddychasz. Myśli przelatują przez głowę, a ty jakimś cudem odnajdujesz w tym spokój. I całą masę dobrodziejstw ekspercko opisanych na kolejnych stronach. Czasami najprostsze rozwiązania są najlepsze.

NA DOBRY SEN

Chcesz się odstresować? Dobrze się wyśpij. ekspert od snu Derk-Jan Dijk z Brytyjskiego Uniwersytetu Surrey twierdzi, że sen jest „filarem zdrowia”. Tylko że gdy dźwigasz problemy, on nie nadchodzi. Co zrobić? Barany odpadają. Badania na Uniwersytecie w Oksfordzie wyraźnie pokazały, że zarówno te białe, jak i czarne nie pomagają na dłuższą metę. Wizualizacja raju, jakkolwiek wygląda, też nie, bo – jak twierdzą naukowcy – za bardzo angażuje mózg i efekt jest odwrotny od zamierzonego. A słyszałaś o ASMR? Nie będę rozwijać nazwy, bo nic nie wnosi. Zjawisko dużo trafniej określił The Guardian, nazywając je „Head Orgasm”. A to dlatego, że pewne rzeczy są w stanie wprowadzić skórę głowy w rozkoszne mrowienie. A po chwili przyjemność zalewa całe ciało. I śpisz jak baranek. Leczysz lęki. Wychodzisz z depresji. Słowo stres staje się tak obce, jak skrót ASMR. Co więc wprowadza w głęboki stan odprężenia? Szept. Albo czesanie włosów szczotką. Albo delikatne stukanie palcami o stół. Brzmi dziwnie? Obejrzyj sobie jeden z filmów na YouTubie, który ma już milionowe odsłony. Fenomen rośnie w siłę i choć lekarze potwierdzają skuteczność działania, to naukowcy dwoją się i troją, by uzasadnić tezę.

RELAKS Z TRADYCJĄ

Wśród form relaksu, które mają długą i udokumentowaną kartotekę jako wyspecjalizowani zabójcy stresu, wciąż rządzi joga. Właśnie trafiła na niematerialną listę światowego dziedzictwa UNeSCO. Wyróżniono ją za pozytywny wpływ na zdrowie, medycynę, naukę i sztukę. I należy jej się! Bo jak twierdzi redakcyjna koleżanka Martyna, fanka jogi, oraz ok. 200 milionów ludzi (!), którzy ją praktykują: „Pozwala spojrzeć na własne życie z góry, skąd każdy problem wydaje się mniejszy”. Zainteresowana? Za chwilę przeczytasz, jak wejść w świat jogi i medytacji. I odnaleźć tonę przyjemności.

JOGA

Czy wiesz, że: Głęboki oddech, którym oddycha się na jodze, mocno detoksyfikuje i tym samym… eliminuje cellulit.

Co to jest: starohinduski system, który powstał, by leczyć ciało i uspokoić umysł. ta najbardziej popularna jest zestawem ćwiczeń fizycznych i oddechowych. Czy to dla mnie: nie masz czasu? jesteś nierozciągnięta? za gruba? Bez kondycji? a może uważasz, że joga jest nudna? sorry, to nie są żadne wymówki. joga paradoksalnie daje czas. Gdy ćwiczysz, wzrasta ci poziom koncentracji, wydajność, kreatywność. Po jodze wszystko robisz szybciej i bez bólu. sprawdziłam. Co do elastyczności i rozmiarów… nawet nie wiesz, ile sztywnych, grubych, słabych osób przychodzi do mnie na zajęcia. i ile przychodziło. teraz są elastyczne jak ciastolina, mają idealne BMI i znajdują w sobie siłę nie tylko do stania na rękach, ale też do podejmowania odważnych życiowych decyzji. dla tych, którzy myślą, że joga jest nudna: jest mnóstwo dynamicznych form jogi; ashtanga, vinyasa flow, aerial joga (na hamakach), joga w parach, beat joga przy współczesnej muzyce… nie, joga nie jest nudna. jogę ćwiczy madonna i zobacz, jakie ma ciało. Ćwiczą też Gwyneth Paltrow, Gisele Bündchen i Heidi Klum. Agnieszka Maciąg, Edyta Herbuś i Paulina Holtz. Poza tym… są pogłoski (jeszcze niepotwierdzone naukowo), że ten głęboki oddech, którym oddycha się na jodze, mocno detoksyfikuje i tym samym… eliminuje cellulit. Poza tym joginki podobno mają intensywniejsze orgazmy. i na pewno lżej przechodzą PMS.

CO BĘDZIESZ Z TEGO MIAŁA: ashtanga, dynamiczna forma jogi, przynosi efekty jak każde cardio – podnosi poziom endorfin. Po kilkunastu minutach czujesz coś w rodzaju „euforii biegacza” i z każdą kolejną pozycją jesteś bardziej naenergetyzowana. W trakcie praktyki spada też poziom kortyzolu – hormonu stresu. ale joga może jeszcze więcej. naukowcy z Boston University Medicine school odkryli, że godzinna sesja asan podnosi poziom neurotransmiterów GaBa o 27%. GaBa, na których niedobór cierpią między innymi chorzy na depresję, odpowiadają za odporność na stres. jeśli masz odpowiedni poziom tej substancji, działa ona prewencyjnie. jednak ruch to nie jedyna zaleta jogi. na jodze się jeszcze oddycha. Głęboko i rytmicznie. mózg dostaje sygnał: „jest ok. jestem spokojna”. i zaczyna w to wierzyć, jeszcze zanim ty uwierzysz. Kolejna rzecz (potwierdzają to eksperci NIP, czyli programowania neurolingwistycznego) – to w jaki sposób stoisz, chodzisz, siedzisz, ma wpływ na to, jak się czujesz. W jodze się prostujemy, wydłużamy, otwieramy klatkę piersiową, świadomie i pewnie układamy nasze ręce i nogi w konkretne pozycje, czyli znów dajemy sygnał do mózgu: jest dobrze, jestem silna i pewna siebie. taki zastrzyk energii i dobrego samopoczucia wprawia cię w naturalny high.

OD CZEGO ZACZĄĆ: od pierwszych zajęć. można wcześniej coś poczytać, pogooglać czy obejrzeć film na YouTube, ale potem trzeba spróbować.

MINDFULNESS

Co to jest: Mindfulness na polski tłumaczy się jako uważność. to forma medytacji, w której jesteśmy skupieni na sobie w 100%. Co to oznacza? Po prostu kierujesz swoją uwagę na chwilę obecną, bez oceny czy komentarza. Wyobraź sobie, że bierzesz kąpiel. Próbujesz się zrelaksować. tylko że już po minucie układasz w głowie jadłospis na jutro lub plan zadań do wykonania w pracy. Z relaksu nici. A gdybyś tak skupiła się na kąpieli: poczuła wodę, bąbelki piany, które pękają w kontakcie ze skórą, zapach lawendy unoszący się nad wodą. Czujesz różnicę? to jest właśnie mindfulness. Intymne i pełne akceptacji bycie ze sobą. Możesz je praktykować zawsze i wszędzie. Na początek warto skupiać się na czynnościach codziennych: gdy idziesz do drugiego pokoju, poczuj podłogę pod stopami, patrz, jak twoje ciało się porusza, zmienia się oddech. Albo tuż przed snem obserwuj swój oddech, jak wchodzi przez nos, powoduje uniesienie przepony i opuszcza cię ustami. tylko tyle i aż tyle. Zmianę odczujesz bardzo szybko. Będziesz spokojniejsza i pewniejsza siebie. Będziesz chciała wejść w medytację jeszcze głębiej.

CZY TO DLA MNIE: jesteś aktywna, energiczna i nie potrafisz usiedzieć minuty w spokoju? Medytacja jest właśnie dla ciebie. Bardzo często ludziom wydaje się, że polega na tłumieniu myśli (jak można przestać myśleć?!) i generalnie jest nudna. Nic bardziej błędnego! Po pierwsze, myśli się nie tłumi. Pozwala się im przepływać przez głowę jak chmurom na niebie. są? są! No i świetnie. Niech sobie płyną. Nie oceniasz ich, nie reagujesz na nie. Kiedy zatrzymasz się na chwilę i przyjrzysz sobie w ciszy, zobaczysz, jakie bogactwo kryje się w tobie. Ile tam emocji, doświadczeń!

CO BĘDZIESZ Z TEGO MIAŁA: Mindfulness powoduje, że stajemy się bardziej pewni siebie, świadomi swoich potrzeb, niezależni, spokojniejsi, pełni energii, pasji i życia. Poprawiają nam się relacje z otoczeniem, partnerami, rodziną, ale tak naprawdę poprawia nam się relacja z samym sobą. Zaczynamy siebie akceptować. Bywa, że wręcz zachwycamy się sobą, a życie staje się łatwe i przyjemne, przestajesz walczyć z tzw. przeciwnościami losu. Nagle mężczyźni zaczynają się tobą interesować, bo gdy docenisz siebie, doceniają cię inni. jesteś w związku? jeszcze lepiej! Wasza relacja nabierze głębi, będzie bardziej intymna i zdrowsza. same plusy. to znana prawda, że zmiany zaczynamy od siebie. to fundament do praktyki medytacji.

OD CZEGO ZACZĄĆ:  do medytacji nie trzeba się specjalnie przygotowywać. Wystarczy wygospodarować trochę czasu i znaleźć bezpieczną przestrzeń. Idealnie, gdybyś ćwiczyła codziennie od 10 minut do godziny. Na początek jednak wystarczy nawet kilka minut dziennie. Zmiany zauważysz bardzo szybko.

3 POZYCJE NA LEPSZY NASTRÓJ

Są bezpieczne i skuteczne. Możesz je robić nawet bez rozgrzewki. W półmostku zostań na 5 oddechów. W drzewie: 2x na 5 oddechów. W pozycji trupa: kilka, kilkanaście minut.

PÓŁMOSTEK (chatushpadasana)

Dodaje energii, otwiera klatkę piersiową, dzięki czemu czujemy się lepiej i mamy więcej mocy, by zmierzyć się ze światem.

TRUP (savasana)

Pozwala się odprężyć i odpuścić sobie. w tej asanie nie musisz nic robić. nawet więcej – nie wolno ci nic robić. całkowita pasywność przynosi ulgę. i czasem jest kluczem do sukcesu.

DRZEWO (vrksasana)

Uczy równowagi psychicznej i życiowej. Daje poczucie bezpieczeństwa. Stojąc w drzewie, wyobraź sobie korzenie wyrastające z twojej stopy do maty. i skoncentruj wzrok na jednym punkcie.

 

Artykuł premierowo ukazał się w numerze 02/2017 Cosmopolitan.

l
Reklama

Polecamy również

Skomentuj
Reklama
Reklama
Reklama

Najpopularniejsze

Reklama