Reklama

Te książki są hitem w księgarniach! Zabierz je ze sobą na wakacje

Te książki są hitem w księgarniach! Zabierz je ze sobą na wakacje Fot. Getty

Aleksandra Małecka

11lipca2017

Nie pożałujesz!

Katarzyna Berenika Miszczuk z wykształcenia jest lekarką. To wszechstronna pisarka, której znakiem rozpoznawczym jest nieoczywisty miks literackich światów niezmiennie doprawiony dużą dawką humoru. Ma w swoim dorobku 11 książek, m.in. powieść grozy Druga szansa (2013) czy kryminał Pustułka (2015). Największe uznanie czytelników przyniosła jej seria diabelsko-anielska: Ja, diablica (2010), Ja, anielica (2011) oraz Ja, potępiona (2012). 

Najnowszy cykl powieści Kwiat Paproci zapoczątkowała bestsellerowa Szeptucha (2016), która otrzymała tytuł Książki Roku 2016 w plebiscycie portalu lubimyczytac.pl. W tym roku ukazała się już trzecia część cyklu- Żerca. Autorka po raz kolejny przenosi nas w klimaty słowiańskiego folkloru, pogańskich wierzeń i burzliwego romansu. Powieść obowiązkowa na letnie wieczory!

 

Kiedy zaczynała pani pisać pierwszą część cyklu "Kwiat Paproci”, miała już Pani wtedy pomysł i wizję na dalsze części, czy może pomysły przychodziły do Pani na bieżąco?

Większość moich powieści powstaje bez planu wydarzeń. Pisanie sprawia mi znacznie więcej przyjemności, gdy mogę się bawić tworzeniem. Trzymanie się ścisłych ram, zaplanowanych dużo wcześniej, sprawia że cała zabawa gdzieś znika. Początkowo cykl miał kończyć się odnalezieniem przez główną bohaterkę mitycznego kwiatu paproci. Jednak nasza rodzima historia, mity i słowiańska demonologia tak mnie wciągnęły do swojego świata, że postanowiłam opisać cały rok z życia Gosławy Brzózki.

 

Ma Pani w planach kolejne części?

Łącznie powstaną cztery tomy, odpowiadające czterem porom roku. W każdej części przedstawię inne słowiańskie święto. Na sam koniec Czytelnik dowie się, czy po swoim stażu u wiejskiej znachorki Gosia zostanie lekarką czy może szeptuchą.

 

O czym opowiada nowa książka?

Żerca” opowiada o zdarzeniach bezpośrednio po Nocy Kupały, podczas której Gosława odnalazła kwiat paproci. Razem z bohaterką dowiadujemy się czy przekazała go właściwej osobie i jakie czekają ją za to konsekwencje. Mieszko na pewien okres zniknie, by uporządkować swoje sprawy. Tymczasem do Bielin przyjedzie nowy żerca. Główna bohaterka będzie próbowała posklejać swoje strzaskane serce i jednocześnie odnaleźć mordercę, który eliminuje kolejne demony. Czytelnik będzie miał także okazję poznać obchody Święta Plonów, słowiańskiego wieczoru panieńskiego, a także swaćby, czyli dawnej ceremonii zaślubin.

 

Czym różni się od poprzednich?

Ta część cyklu jest spokojniejsza. Akcja toczy się wolniej. Bohaterowie mają czas na poukładanie sobie w głowach wydarzeń z poprzednich części. Różni się także postawą głównej bohaterki, która zaczyna powoli dorastać.

 

 Zwiastun ,,Żercy".

 

Jak sobie Pani radzi z pogodzeniem dwóch, zupełnie różnych od siebie karier?

Przyznam szczerze, że nie radzę sobie z tym najlepiej. Pisanie, które do tej pory traktowałam jako hobby, z każdą kolejną książką pochłania coraz więcej czasu. Śmiało można powiedzieć, ze zajmuję się obecnie pisaniem na cały etat. Czasami mam wrażenie, że praca lekarza staje się moim hobby, odskocznią od książek.

 

Ma Pani 28 lat, a na swoim koncie już 11 tytułów, to więcej niż dorobek niektórych wybitnych pisarzy. Ile zajmuje Pani napisanie jednej książki?

Napisanie powieści, zakładając iż poświęcę temu praktycznie każde popołudnie i weekend zajmuje mi około pięciu – sześciu miesięcy. 

 

Jak to się stało, że zadebiutowała Pani w tak młodym wieku?

Jestem jedynaczką. Zawsze bawiłam się sama, wymyślałam w swojej głowie niestworzone historie, których bohaterami były moje lalki i maskotki. W podstawówce i gimnazjum zaczęłam przenosić ich przygody na papier. Odkryłam wtedy, że pisanie to świetna zabawa, lepsza od czytania. „Wilk”, którego napisałam mając 15 lat, sprawił mi wiele radości, pisząc przeżywałam przygody razem z bohaterami.

 

 

Co jest lepsze: pisanie czy praca lekarza?

To dwa zupełnie różne zawody. Nie można ich ze sobą porównywać. Oba dają mi wiele satysfakcji. Przy pisaniu mogę odpocząć, z kolei zawód lekarza daje poczuje stałości i bezpieczeństwa. Na razie nie potrafię wybrać, który jest lepszy. 

 

W jakim gatunku czuje się Pani najlepiej?

W żadnym. Uparcie staram się unikać podziałów gatunkowych. Chcę, żeby moje powieści były jak dobre filmy z lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych, takie jak „Indiana Jones” czy „Mumia”. Z tego powodu umieszczam w swoich książkach po trochu: przygody, sensacji, romansu, thrillera czy horroru.

 

Czy ma Pani czasami takie dni, kiedy następuje blokada i nie jest Pani w stanie nic napisać?

Czasami zdarzają się takie dni. Staram się wtedy nie siadać do klawiatury. Wiem, że wszystko co wtedy napiszę będzie wymagało ode mnie później wielu poprawek.

 

Czym chciałaby Pani podzielić się z naszymi czytelniczkami? 

Nie należy się poddawać. Zawsze trzeba walczyć o swoje marzenia. To dzięki wierze we własne siły jestem dzisiaj nie tylko pisarką, ale także lekarką.

 

 

Reklama
Redakcja Cosmo wybrała najciekawsze...
Redakcja Cosmo wybrała najciekawsze nowości z księgarni! Sprawdź, co warto przeczytać w weekend. Fot. instagram.com/betty_books

Polecamy również

Skomentuj
Reklama
Reklama

Najpopularniejsze

Reklama