Reklama

Jak poprawić sobie humor zimą? 4-dniowy plan pokonania chandry

Jak poprawić sobie humor zimą? 4-dniowy plan pokonania chandry
04stycznia2017

Pierwsze cztery dni kolejnego tygodnia, podczas których wydaje ci się, że weekend nigdy nie nadejdzie, a niebo nie rozpogodzi się aż do maja, wykorzystaj inaczej niż dotąd.

Opracuj plan na wyjście z dołka i popraw sobie samopoczucie dzięki własnemu wysiłkowi, nie czekając na cud, zmianę pogody czy pory roku.
 

Dlaczego akurat cztery dni – poniedziałek, wtorek, środa i czwartek? W weekend zazwyczaj czujemy się lepiej, często spędzamy go zupełnie inaczej niż zwykle i nie zawsze mamy czas na realizację naszych planów. A rozprawienie się z sezonową chandrą powinno być planem. Ten plan musi składać się z dobrze przemyślanych wytycznych, które poprowadzą nas przez kluczowe, pierwsze cztery dni. Będą też punktem odniesienia, do którego będziemy wracać w kolejnych tygodniach, żeby umacniać i odświeżać poprawiony nastrój. Potraktuj plan poważnie, bo czeka cię niełatwe zadanie – oszukiwanie własnego umysłu, oczywiście w słusznym celu.

 

Poniedziałek. Jak poprawić samopoczucie za pomocą zmysłów

Poniedziałkowe popołudnie zacznij od... wizyty w sklepie. I nie, nie chodzi wcale o to, żeby poprawiać sobie humor zakupami. To doraźny środek, którego działanie szybko mija. W dłuższej perspektywie może nawet zaszkodzić, kiedy z całej euforii zostanie tylko pusty portfel i kilka przypadkowych, niepotrzebnych ubrań czy gadżetów.

Kup sobie za to jeden lub kilka magicznych składników, które oszukają twój umysł i przekonają go, że rzeczywistość wcale nie jest tak ciemna, ponura i senna jak się wydaje, kiedy wyjrzeć przez okno. Istnieją smaki, zapachy, dźwięki i kolory, które poprawiają humor. Wszyscy o tym wiedzą, a jednak niewiele osób świadomie to wykorzystuje.

Wybierz sobie na zimę otulające, zmysłowe perfumy. Kup krem do rąk o zapachu, który kojarzy się z ciepłem. Wrzuć do koszyka miód, cynamon, świeczki pachnące czekoladą. Doceń pomarańcze i mandarynki – sam ich wygląd rozjaśni deszczowy wieczór. Wybierz jakiś drobiazg, którym udekorujesz swój dom. Niech to będzie coś, co doda mu jasności i blasku. W końcu nie bez powodu ludzie rozświetlają jak tylko się da najciemniejsze i najkrótsze dni w roku.

 

 

Wtorek. Wdzięczność poprawia nastrój

We wtorek, po pracy i ogarnięciu wszystkich domowych obowiązków, wyjmij notes i długopis. Zaparz sobie zakupioną wczoraj aromatyczną herbatę i wypisz wszystkie rzeczy, za które powinieneś być w życiu wdzięczny. Weź pod uwagę ludzi wokół siebie, rodzinę, przyjaciół, ukochanego psa i uśmiech sympatycznego listonosza. Zapisz ulubione miejscowości, górskie szlaki i plaże, potrawy, słodycze i seriale. Zanotuj, co dziś zdarzyło się dobrego i co ci się udało.

Kiedy w kolejnych tygodniach będziesz wracać do swojego planu i pogłębiać go, postaraj się zawsze uzupełniać tę listę o coś nowego. Niech to stanie się twoim nawykiem – przypominanie i uświadamianie sobie, jak wiele dobrego nas w życiu spotyka mimo codziennych kłopotów.

Uważaj na ten krok. Łatwo go pominąć. Umysł ma skłonność do skupiania się na kłopotach i zagrożeniach, a przyjemnie chwile ignoruje, traktuje jako coś zwykłego, nad czym nie warto się pochylać. Nie daj się zwieść myślom w stylu: „Przecież wiem, że ogólnie to mam w życiu dużo szczęścia, nie muszę o tym rozmyślać. Tylko gdzie się podział ten spodziewany dobry nastój?!”.

Zmuś swój umysł, żeby robił to, co sobie zaplanowałeś. Świadomie skup się na szczegółach i zanotuj nawet najmniejszy drobiazg, który dziś należał do kategorii tych dobrych rzeczy. Niech wtorek będzie szczególnie ważnym dniem w twoim planie poprawiania sobie samopoczucia.

 

 

Środa. Jak poprawić sobie humor? Wyjdź z domu

 Źródeł smutku doszukujemy się w bardzo wielu sprawach. Czasem wydaje nam się, że coś jest nie tak z nami albo z naszym otoczeniem. Tymczasem przyczyna sezonowego obniżenia nastroju może być zupełnie prozaiczna – niedobór witaminy D. Jest ona wytwarzana przez organizm pod wpływem promieniowania słonecznego. Nie sposób dostarczyć jej odpowiednich ilości z pożywieniem. Jak zatem sobie radzić?

Najprostszym sposobem na to jest częste przebywanie na świeżym powietrzu, połączone z uprawianiem sportu. To tania, zdrowa i całkowicie naturalna metoda na poprawienie sobie humoru, polepszenie kondycji, zadbanie o dobrą sylwetkę. Kiedy pierwsze efekty biegania albo regularnych wizyt na siłowni pod chmurką staną się widoczne, zyskasz jeszcze coś bardzo ważnego – poczucie sprawczości. Nic tak nie poprawia nastroju jak świadomość, że panujesz nad swoim życiem, w dużym stopniu możesz wpływać na nie i kontrolować swoje ciało i umysł. To energetyczny kop dla mózgu – podobnie jak endorfiny, czyli hormony szczęścia, które wydzielają się podczas uprawiania sportu.

Reklama

Polecane wideo

Jest jeszcze jeden ważny aspekt ćwiczeń na świeżym powietrzu – kontakt z przyrodą. Podnosi poziom energii i witalności, pomaga pozbyć się zmęczenia. Sprawia, że ludzie czują się zdrowsi i szczęśliwsi. Długi spacer albo bieg wzdłuż rzeki wyprowadza umysł z przekonania, że najlepiej jest zapaść w sen zimowy i przeczekać do wiosny.

Trzeciego dnia planu zadecyduj, jaki rodzaj aktywności fizycznej będzie dla ciebie najlepszy. Sprawdź, czy potrzebujesz jakichś dodatkowych akcesoriów. Pomyśl, w jakie dni i o jakiej porze chcesz to robić. W każdą kolejną środę weryfikuj swój plan, oceniaj, czy się sprawdza i w jaki sposób możesz go jeszcze ulepszyć.

Łatwo mówić, ale jak to zrobić? W jaki sposób zmusić się do tego, żeby w mroźny poranek wyjść z domu i biec do pobliskiego parku? Poznaj sposoby, które to ułatwią.

 

 

Czwartek. Przypomnij sobie, co lubiłeś w dzieciństwie

Po dniu poświęconym aktywności fizycznej czwartek niech będzie kolejnym dniem refleksji. Żeby zmusić swój umysł do produkowania pozytywnych emocji, musisz go kolejny raz przechytrzyć. Przypomnij sobie sytuacje, w których czułeś się naprawdę szczęśliwy. Jakie okoliczności się z tym wiązały? Które z nich jesteś w stanie odtworzyć? Co najbardziej lubiłeś robić w dzieciństwie?

Choć raz w tygodniu powróć do tych zajęć, które kiedyś dawały ci błogi spokój i szczęście. Nieważne, jak bardzo bezproduktywne wydają ci się dziś. Myślisz, że kolorowanki dla dorosłych są strasznie infantylne, nie wypada już czytać Małgorzaty Musierowicz, tracić czasu na oglądanie „Przyjaciół” ani proponować siostrze wspólnego pieczenia piernika? Zignoruj te wątpliwości w celu przeprowadzenia małego, pożytecznego oszustwa – przekonania twojego umysłu, że jest dobrze. Że długie, zimowe wieczory są przytulne, świat jest całkiem przyjaznym miejscem w porównaniu z resztą kosmosu, a jedyne, czym musisz się dziś martwić, to to, żeby nie wyjść za linię. Nie zawsze trzeba spędzać wolny czas w sposób ambitny. Czasem warto odpuścić i zaopiekować się sobą po to, żeby poczuć się lepiej.

Czwartek to ostatni dzień projektu: „Jak poprawić sobie nastrój zimą”. Piątek jako początek weekendu sam w sobie jest dla wielu osób dniem o wiele przyjemniejszym niż pozostałe. Warto jednak zadbać o to, by zmiany zapoczątkowane w ciągu tych czterech dni stały się regularnymi nawykami, które będą podnosić twój nastrój na trwałe i w dłuższej perspektywie. Zadziałają, jeśli będziesz je stale i systematycznie praktykować.

 

Artykuł powstał we współpracy z vivus.pl serwisem oferującym pożyczki online.

 
Reklama

Polecamy również

Skomentuj
Reklama
Reklama

Najpopularniejsze

Reklama