Reklama
Reklama

Fani “Harry'ego Pottera” odkryli olbrzymią lukę w fabule! O co chodzi?

Fani “Harry'ego Pottera” odkryli olbrzymią lukę w fabule! O co chodzi? Fot. Warner Bros. Pictures

Beata Dżumaga

17sierpnia2017

Jak J.K. Rowling mogła to przeoczyć?

Mimo że ostatnia książka o przygodach Harry'ego Pottera, nastoletniego czarodzieja, ukazała się 10 lat temu, fani na całym świecie wciąż żyją historią stworzoną przez J.K. Rowling. W dalszym ciągu powstają też nowe historie z uniwersum Harry'ego Pottera. Rok temu mogliśmy oglądać sztukę teatralną zatytułowaną „Harry Potter i przeklęte dziecko”, która opowiada o przygodach jednego z synów Harry'ego.

 

Zobacz także: "Harry Potter" powraca! Dostaniemy aż DWIE nowe książki!

 

Społeczność fanów najsłynniejszego czarodzieja jest wciąż bardzo aktywna, głównie za sprawą strony Pottermore, na której publikowane są nowe materiały o różnych postaciach z magicznego świata. Czytelnicy dzielą się też swoimi przemyśleniami i teoriami. Ostatnio dopatrzyli się bardzo poważnej luki w fabule powieści.

 

Chodzi o wydarzenie, które jest punktem wyjścia do całej historii, czyli śmierć Lily i Jamesa Potterów, rodziców Harry'ego. Wiemy, że Voldemort zamordował ich w Halloween, 31 października 1981 roku. Malutki Harry został przetrasnportowany do domu swojego wujostwa na ulicy Privet Drive przez Hagrida, leśniczego ze Szkoły Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie i mieszkał tam do ukończenia 11. roku życia.

 

Jednak, jak zauważyli fani, Hagrid pojawił się na progu domu Dursleyów dopiero 1 listopada, tuż przed północą. Tym samym powstaje pytanie: co działo się w ciągu 24 godzin między morderstwem Potterów a przeniesieniem Harry'ego do domu ciotki i wuja? Przecież transport w świecie czarodziejów nie jest niczym skomplikowanym. Tym bardziej, że Hagrid przemieszczał się za pomocą magicznego, latającego motocykla, więc przetransportowanie Harry'ego nie powinno zająć więcej niż parę godzin. W końcu na jego drodze nie stały żadne korki.
 

via GIPHY

 

Wiemy też, że Hagrid pojawił się w ruinach domu Potterów od razu po makabrycznym zdarzeniu, żeby zabrać stamtąd Harry'ego „zanim mugole zaczną się schodzić na miejsce”. Co w takim razie działo się z Harrym przez kolejną dobę? To bardzo poważna luka w całej historii i wszyscy zastanawiają się, jak J.K. Rowling mogła ją przegapić?!

 

Jak myślisz, co działo się w ciągu tych 24 godzin, zanim Harry został podrzucony Dursleyom? Masz swoje własne wytłumaczenie dla tej dziury w fabule?

 

Zobacz także: Będą kolejne części "Zmierzchu" i "Igrzysk śmierci"!

 

Reklama
Reklama

Polecane wideo

Niektóre z tych historii są naprawd...
Niektóre z tych historii są naprawdę dziwne! Fot. iStock

Polecamy również

Skomentuj
Reklama
Reklama
Reklama

Najpopularniejsze

Reklama